Szóste zwycięstwo ŁKS. Łodzianie wygrali w Łowiczu z Pelikanem

Dariusz Piekarczyk/Dziennik Łódzki
ŁKS Łódź wygrał z Pelikanem 2:1
ŁKS Łódź wygrał z Pelikanem 2:1 Łukasz Kasprzak/Polska Press
Udostępnij:
W 10. kolejce III ligi łódzko-mazowieckiej piłkarze ŁKS Łódź wygrali wyjazdowy mecz z Pelikanem Łowicz 2:1.

Dominikas Cibulskas zaprezentował w Łowiczu prawdziwe wejście smoka po litewsku. Pierwszy kontakt z piłką i od razu gol, a była to 40. sekunda meczu z Pelikanem Łowicz. To była pierwsza bramka Litwina w barwach łódzkiej drużyny. Dodajmy, ze Dominikas Cibulskas zastąpił Adama Patorę. Najskuteczniejszy zawodnik ŁKS (7 goli) rozchorował się dzień przed meczem i pozostał w Łodzi. Szybko zdobyty gol nie zachęcił łodzian do dalszych ataków. To Pelikan był groźniejszy. Zagrożenie stwarzał zwłaszcza Szymon Kiwała, który próbował zaskoczyć, bez powodzenia, Michała Kołbę.

Łodzianie mieli szansę na drugiego gola. Michał Adamczyk wybił jednak piłkę sprzed linii bramkowej po strzale Mariusza Cichowlasa. W 61. minucie ŁKS prowadził już 2:0. Bramkarza Pelikana, strzałem w długi róg, do kapitulacji zmusił Dawid Sarafiński. Nie mający nic do stracenia łowiczanie zaatakowali bardziej zdecydowanie i opłaciło się. Były wicekról strzelców IV ligi Robert Kowalczyk (19 bramek w rundzie jesiennej sezonu 2014/2015) umieścił piłkę w siatce bramki Michała Kołby. Strzelcowi gola piłkę, prawie idealnie, podał Damian Kosiorek, który wcześniej wymanewrował kilku łodzian.

W ostatnich minutach kibice nie mogli narzekać na brak emocji. Najpierw Artur Golański zmarnował dogodną okazję do zdobycia gola, a potem łowicki weteran Marcin Nowak (36 lat) posłał piłkę ponad poprzeczką, strzelając z około 10 metrów. Już w doliczonym czasie gry jęk zawodu wydali kibice Pelikana. Rezerwowy Michał Fabijański świetnie uderzył, ale piłkę zmierzającą do siatki wybił tuż sprzed linii bramkowej jeden z obrońców ŁKS. Wygrana sprawiła, że tak piłkarze jak i kibice oraz trenerzy ŁKS odetchnęli z ulgą. Po porażce z Legią II zrobiło się w obozie “Rodowitych”, jak określają siebie ełkaesiacy, nerwowo. W najbliższą sobotę na stadion przy al. Unii 2 zawita Warta Sieradz, która w tym sezonie gra bez blasku. ŁKS jest zdecydowanym faworytem meczu.

Pelikan Łowicz – ŁKS Łódź 1:2 (0:1)

Bramki: 0:1 - Griżas (1') 0:2 - Sarafiński (61') 1:2 - Kowalczyk (67')

Pelikan: Perzyna, Gawlik, Nowak, Broniarek, Gamla, Bończak (83' Dąbrowski), Kiwała (69' Fabjański), Kowalczyk, Adamczyk, Czarnecki (46' Parobczyk)

ŁKS: Kołba, Szumer, Salski, Ślęzak, Cibulskas, Cichowlas, Ostalczyk (86' Zimoń), Sarafiński, Griżas (58' Serwaciński), Rodrigo (69' Golański), Dynel (65' Kacela)

Dziennik Łódzki

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Więcej informacji na stronie głównej Gol 24
Dodaj ogłoszenie