Transfery: Śląsk Wrocław mocniejszy niż jesienią. Zagłębie przewietrzone, ale nie wzmocnione

Piotr Janas
Piotr Janas
Najciekawszym i najbardziej medialnym transferem tej zimy na Dolnym Śląsku było przyjście Patryka Klimali do Śląska Wrocław
Najciekawszym i najbardziej medialnym transferem tej zimy na Dolnym Śląsku było przyjście Patryka Klimali do Śląska Wrocław FOT. Krystyna Pączkowska/slaskwroclaw.pl
O północy z wtorku na środę w Polsce zamknęło się zimowe okno transferowe. Był to ciekawy czas w Śląsku Wrocław i bardzo spokojny w KGHM Zagłębiu Lubin.

Zimowe okna transferowe mają to do siebie, że są spokojniejsze niż letnie i często służą do uzupełnienia kadry, wypożyczeń lub ewentualnie wypchnięcia kogoś niechcianego, aniżeli do przeprowadzania większych rewolucji.

Tak właśnie było w Śląsku Wrocław, który pierwszego zimowego wzmocnienia dokonał w listopadzie. Wtedy kontrakt podpisał Patryk Klimala, który wcześniej rozwiązał umowę za porozumieniem stron z izraelskim Hapoelem Beer Szewa. Tajemnicą Poliszynela jest, że ma być następcą Erika Expósito, bo zatrzymanie Hiszpana we Wrocławiu (30 czerwca kończy mu się kontrakt) graniczy z cudem.

Zresztą patrząc na formę byłego napastnika Las Palmas na początku 2024 roku, nie można wykluczyć, że Klimala szybciej zacznie grywać w wyjściowym składzie. Pojawił się także stoper reprezentacji Bułgarii Simeon Petrov, który szybko stał się numerem trzy w hierarchii trenera Jacka Magiery.

Śląsk mocno poszukiwał alternatywy dla Petera Pokornego, dlatego do Wrocławia zawitał Bośniak Alen Mustafić. W sobotę powinien wyjść w pierwszym składzie na mecz z Widzewem (Pokorný pauzuje za kartki).

WKS pozyskał także młodych obrońców grających w młodzieżowych reprezentacjach Polski: Mikołaja Tudruja (Lech II Poznań) i Tommaso Guercio (Inter Mediolan), a także skrzydłowego reprezentacji Wenezueli do lat 19 - Lewuisa Peñę. Ta trójka na razie trenuje z pierwszą drużyną, ale gra w rezerwach i tam walczy o miejsce w kadrze na mecze ekstraklasy.

Ponadto Śląsk wypożyczył Camerona Borthwicka-Jacksona do Szkocji (Ross Country), rozwiązał kontrakt z Marcelem Zyllą i sprzedał za około 2 mln euro Karola Borysa.

Zagłębie Lubin: Stabilizacja czy stagnacja?

Zupełnie inaczej do transferów podeszło Zagłębie Lubin. Miedziowi dokonali lekkiego wietrzenia szatni, pozbywając się Kamila Kruka (Motor Lublin) i Mikkela Kikreskova (rozwiązanie kontraktu) oraz wypożyczając Jarosława Jacha (Wisła Płock) i Tornike Gaprindaszwilego (Arka Gdynia).

Dyrektor Piotr Burlikowski zapowiadał, że Zagłębia stawia na spokój i stabilizację, ale trochę zaprzeczył mu trener Waldemar Fornalik, który po spotkaniu z Cracovią powiedział wprost, że liczy, iż ktoś jeszcze do Miedziowych dołączy. Tak się jednak nie stało, a zespół popadł w pewien rodzaj marazmu.

Kto lepiej wyjdzie na swoim podejściu do zimowego okna? Przekonamy się w najbliższych tygodniach. W sobotę (2 marca) Śląsk Wrocław podejmie na Tarczyński Arena Widzew Łódź. Dzień później KGHM Zagłębie Lubin zagra przed własną publicznością z Koroną Kielce.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

20240417_Dawid_Wygas_Wizualizacja_stadionu_Rakowa

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera

Materiał oryginalny: Transfery: Śląsk Wrocław mocniejszy niż jesienią. Zagłębie przewietrzone, ale nie wzmocnione - Gazeta Wrocławska

Wróć na gol24.pl Gol 24