Cracovia - ŁKS 2:2. Remisy nie zapewnią utrzymania w ekstraklasie

Jan Hofman
Jan Hofman
Fot. PAP/Art Service
W spotkaniu 27. kolejki piłkarskiej ekstraklasy Cracovia zremisowała 2:2 z ŁKS. Zawodnicy uraczyli kibiców widowiskiem, które na pewno nie olśniło, ale przyniosło sporo goli i było zacięte, a piłkarzom nie można było odmówić woli walki. Gracze obydwu drużyn potwierdzili, że miejsca ich zespołów w tabeli ekstraklasy nie są dziełem przypadku. To pierwszy w tym sezonie wyjazdowy remis ełkaesiaków. Pewnie w LKS zdają sobie sprawę, że wyniki nierozstrzygnięte nie zapewnią utrzymania w ekstraklasie

Więcej z gry w pierwszej części spotkania miał ŁKS, ale nie przełożyło się to na zdobycz bramkową. Tak na dobrą sprawę Cracovia tylko raz wyprowadziła groźną akcję, ale to wystarczyło do objęcia prowadzenia. Defensywa łodzian w 19 minucie popełniła szereg szkolnych błędów (Riza Durmisi , Levent Gulen i finalnie Rahil Mammadov), a Kallman precyzyjnym strzałem w prawy róg bramki pokonał Arndta. Jak się później okazało był to jedyny celny strzał w tej części meczu oddany prze zagospodarzy piątkowej konfrontacji ekstraklasy.

Łodzianie uderzali na bramkę Cracovii sześciokrotnie, trzy razy celnie, lecz wynik nie uległ zmianie.

Po przerwie ŁKS grał jak za czasów pierwszego Moskala, czyli z okresu poprzedniej wizyty w ekstraklasie. Łodzianie wymieniali wiele bezproduktywnych podań, a długo z ich gry zupełnie nic nie wynikało. Dopiero w 70 minucie dynamiczna akcja Janczukowicza dała nadzieję na wyrównanie. Ełkaesiak został przewrócony w polu karnym przez dwóch zawodników Cracovii. Sędzi skorzystał z pomocy VAR i ostatecznie uznał, że napastnik gości był faulowany i zarządził rzut karny. Jedenastkę pewnie wykonał Ramirez.

Niestety, cztery minuty później Hiszpan popełnił kardynalny błąd. Dał sobie odebrać piłkę przed polem karnym. Uczynił to Kakabadze i po chwili uderzył silnie i precyzyjnie z dystansu, dając swojej drużynie prowadzenie.

ŁKS walczył do końca i wyrównał w 86 minucie. Dobrą akcję Mokrzyckiego i celne podania Tejana wykorzystał Jurić. Było 2:2.

Trener ełkaesiaków dokonał w wyjściowej jedenastce, w porównaniu do meczu z Jagiellonią, czterech zmian. Zamiast kontuzjowanego Bobka zagrał Arndt, za Głowackiego - Durmisi, za pauzującego za czerwoną kartkę Louveau - wystąpił Mokrzycki, a za Szeligę - Tejan.

Cracovia - ŁKS 2:2 (1:0)
1:0 - Källman (19)
1:1 - Ramirez (73, karny)
2:1 - Kakabadze (77)
2:2 - Jurić (86)

ŁKS: Dawid Arndt - Kamil Dankowski, Rahil Məmmədov, Levent Gulen, Riza Durmisi - Kay Tejan, Michał Mokrzycki, Dani Ramírez, Engjell Hoti (78, Stipe Jurić), Husein Balić (87, Bartosz Szeliga) - Piotr Janczukowicz (78, Antoni Młynarczyk).

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Świątek w finale turnieju w Rzymie!

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera

Materiał oryginalny: Cracovia - ŁKS 2:2. Remisy nie zapewnią utrzymania w ekstraklasie - Express Ilustrowany

Wróć na gol24.pl Gol 24