Daniel Brud: Mój główny cel, to grać jak najwięcej

Bartosz Karcz
Daniel Brud strzelił pierwszego gola dla Wisły w 2012 roku i wierzy, że to pozytywny znak
Daniel Brud strzelił pierwszego gola dla Wisły w 2012 roku i wierzy, że to pozytywny znak Polskapresse
- Wszystko jest jeszcze możliwe. W poprzednim sezonie też mieliśmy dużą stratę do Jagiellonii, a jednak ją odrobiliśmy. W pucharach, bez względu na to, czy mówimy o Pucharze Polski czy Lidze Europejskiej, będziemy koncentrować się na najbliższym meczu - mówi Daniel Brud, zawodnik Wisły Kraków.

Wisła Kraków - live, mecze, stadion, kadra - czytaj na stronie klubowej

Strzelił Pan pierwszego gola dla Wisły w 2012 roku. Traktuje Pan tę bramkę jako dobry znak na cały rok?
Dla mnie przede wszystkim jest to pozytywne otwarcie roku. Wierzę, że najbliższe miesiące będą dla mnie i dla Wisły właśnie takie.

Gol padł po ładnej wymianie podań między Panem i Łukaszem Gargułą. Taki sposób rozgrywania akcji to będzie to, czego mogą spodziewać się kibice po Wiśle?
Mam taką nadzieję. Bardzo chcielibyśmy tak grać.

Jak wyglądało to pierwsze zgrupowanie? Trener Moskal mówi, że ciężko pracowaliście.
Pracowaliśmy głównie nad siłą, stąd m.in. sporo zajęć na siłowni. To była praca głównie fizyczna, mniej było zajęć piłkarskich.

Nogi po takim zgrupowaniu pewnie jeszcze są ciężkie.
Trochę czuć w nogach pracę, którą wykonaliśmy, ale to akurat dobry znak.

Dyspozycja rośnie z dnia na dzień? Była np. różnica między grą w pierwszym meczu z Eintrachtem Brunszwik i drugim z Sankt Pauli?
Jeśli było pod jakimś względem lepiej, to może dlatego, że dni treningowych przybywa. Generalnie czuliśmy jednak w nogach treningi w obu meczach. Jednakże to jest praca, którą na tym etapie trzeba wykonać, bo będzie ona procentować już w czasie sezonu.

Przygotowania pod kierunkiem trenera Kazimierza Moskala różnią się od tego, z czym stykał się Pan u trenera Roberta Maaskanta?
Trochę różnić było. Przykładem jest wspomniana przeze mnie siłownia, której nie było u trenera Maaskanta. Trochę inaczej wyglądały też zajęcia biegowe.

W sparingach trener Moskal dał pograć wszystkim zawodnikom. Trwa walka o miejsce. Czuje Pan, że pokazał się z dobrej strony w tych meczach?
Nie chciałbym oceniać samego siebie. To już rola trenera. To jednak dopiero początek przygotowań. Mało było jeszcze typowych gier. Myślę, że więcej ich będzie na drugim zgrupowaniu. Będzie można zaprezentować swoje umiejętności.

Czyli o tym, kto będzie grał w pierwszych meczach, przesądzi to drugie zgrupowanie w Portugalii?
Rywalizacja trwa cały czas. Na pewno jednak w Portugalii będzie więcej zajęć z piłką i więcej sparingów. Dlatego to będzie decydujące zgrupowanie.

Jaka to będzie wiosna dla Wisły? W ekstraklasie macie spore straty, ale jest szansa na zrobienie czegoś wyjątkowego w Lidze Europy.
Przyjęliśmy zasadę, żeby koncentrować się na najbliższym rywalu. Wszystko jest jeszcze możliwe. W poprzednim sezonie też mieliśmy dużą stratę do Jagiellonii, a jednak ją odrobiliśmy. W pucharach, bez względu na to, czy mówimy o Pucharze Polski czy Lidze Europejskiej, będziemy koncentrować się na najbliższym meczu.

Zanim przyjdzie czas na ligę i puchary, czeka was jeszcze Superpuchar. W Krakowie ten mecz cieszy się ogromnym zainteresowaniem. Jak do tego podchodzicie?
Bardzo nas to cieszy. Możliwość gry przy takiej publiczności zawsze jest bardzo mobilizująca i przyjemna.

Strzelił Pan pierwszą bramkę dla Wisły w 2012 roku, to może i Stadion Narodowy otworzy Pan w ten sposób?
Gdyby tak się stało, byłbym bardzo szczęśliwy. Szczerze jednak mówiąc, nie myślę o tym. Teraz przed nami jeszcze trzy tygodnie treningów i chcę jak najlepiej przygotować się do sezonu.

A jakie plany snuje Pan na cały rok? Wytyczył Pan sobie jakiś cel?
Chcę grać jak najwięcej, to jest mój główny cel. Wiem, że jest rywalizacja, że będzie ciężko, ale trzeba powalczyć. Bardzo chciałbym, żeby mój osobisty licznik minut spędzonych na boisku mocno przyspieszył.

W poprzedniej rundzie już trochę Pan zagrał. Co dały Panu np. mecze w europejskich pucharach?
Doświadczenie. Człowiek uczy się w takich meczach, jak się zachować w danej sytuacji, jak się ustawiać i przesuwać na boisku. To później procentuje.

Rozmawiał Bartosz Karcz / Gazeta Krakowska

Zapisz się na piłkarski NEWSLETTER! - codziennie najważniejsze wydarzenia w Twojej skrzynce

Pokaż jak kibicujesz

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Wróć na gol24.pl Gol 24
Dodaj ogłoszenie