Lech Poznań bez alibi w starciu z Puszczą, Warta z "nożem na gardle" przeciwko Koronie

Maciej Lehmann
Maciej Lehmann
Jesienne starcie było pierwszym w historii meczem obu zespołów i zakończyło się wysokim zwycięstwem Lecha 4:1.
Jesienne starcie było pierwszym w historii meczem obu zespołów i zakończyło się wysokim zwycięstwem Lecha 4:1. Adam Jastrzębowski
Lech Poznań w sobotę o godz. 17.30 zmierzy się w Krakowie z Puszczą Niepołomice i musi wygrać, by zachować szanse na mistrzostwo. Warta Poznań już w piątek o 18 zagra z Koroną Kielce. Ten mecz też ma ogromną stawkę.

Lech Poznań drugi raz zmierzy się z Puszczą

W niedzielę Lech Poznań odniósł ważne zwycięstwo z mocną w tym sezonie Pogonią Szczecin.

- Czuliśmy wewnętrznie, jak ważne jest to spotkanie. Na pewno kluczowe dla nas w kontekście końcówki sezonu. Ten wynik daje nam cały czas nadzieję na mistrzostwo. To było istotne, żeby dać sygnał kibicom, całemu środowisku Poznania i Wielkopolski, że chcemy powalczyć jeszcze o ten tytuł

- powiedział w klubowych mediach obrońca Kolejorza, Bartosz Salamon.

Lech dzięki wygranej uniknął turbulencji, w które wpadli jego rywale Legia Warszawa oraz Raków Częstochowa. „Wojskowi” zmienili trenera, Kostę Runjaicia zastąpił Goncalo Feio, właściciel zespołu spod Jasnej Góry Michał Świerczewski, ostatecznie na ten ruch się nie zdecydował, ale publicznie mocno pogroził palcem szkoleniowcowi Dawidowi Szwardze, który pewnie straci pracę, gdy także w tej kolejce Raków nie zdobędzie trzech punktów.

Napięcie w Kolejorzu tydzień temu też było spore, gol Mikaela Ishaka rozwiał czarne chmury wiszące nad Mariuszem Rumakiem, który mógł spokojnie przygotowywać swój zespół do go starcia z Puszczą.

W tej rywalizacji zdecydowanym faworytem będą poznaniacy. Każdy inny wynik niż wygrana Kolejorza będzie ogromnym rozczarowaniem dla jego kibiców. Szkoleniowiec Lecha nawet nie będzie musiał silić się na wymyślanie alibi w razie niepowodzenia. I tak nie zostanie ono zaakceptowane. Puszcza w tym roku nie wygrała żadnego spotkania, więc na takiego rywala trzeba znaleźć sposób. Tak jak w meczu z Pogonią, liczy się tylko i wyłącznie wynik. O stylu, nikt nie będzie pamiętał dłużej niż kilkanaście godzin, nawet jeśli będzie to skromne 1:0.

Warto odnotować, że w razie wygranej lechici zbliżą się do aktualnego lidera tabeli na zaledwie 1 punkt. Jagiellonia swoje spotkanie rozegra dopiero w niedzielę, podobnie jak drugi Śląsk.

Zobacz też: 41-letni kibic Lecha Poznań notorycznie łamał zakazy stadionowe. Doigrał się. Teraz grozi mu więzienie

Nigdy nie są faworytem

„Gazeta Krakowska” zapowiadając mecz, rozmawiała z Jakubem Serafinem, byłym piłkarzem Lecha Poznań, który od 2020 roku gra w Puszczy, przypominając, że 27-letni pomocnik w 2015 roku świętował z Kolejorzem mistrzostwo Polski.

- Chyba w żadnym meczu nie byliśmy, nie jesteśmy i nie będziemy faworytem, więc się trochę do tego przyzwyczailiśmy, ale to nie jest tak, że wychodzimy na boisko, by przegrać mecz. Wychodzimy z takim założeniem, by zdobyć jakieś punkty. Każdy najbliższy mecz jest dla nas najważniejszy, na tym się koncentrujemy. Najważniejsze dla mnie jest to, byśmy się utrzymali, to jest dla mnie główny cel

- uważa pomocnik niepołomiczan.

- Na pewno Lech zostanie w moim sercu na zawsze. W Lechu ukształtowałem się jako piłkarz, przeszedłem całą drogę przez akademię, więc sentyment pozostał. W kadrze drużyny został z tamtych czasów tylko Barry Douglas, bo on wrócił po jakimś czasie, a reszta to chyba tylko z pracowników klubu. To zupełnie innych Lech, trochę lat minęło

- dodaje.

Jesienne starcie było pierwszym w historii meczem obu zespołów i zakończyło się wysokim zwycięstwem Lecha 4:1. Gole na stadionie przy Bułgarskiej dla gospodarzy strzelali Adriel Ba Loua, Jesper Karlstroem, Mikael Ishak oraz Antonio Milić. Beniaminka było stać jedynie na honorowe trafienie autorstwa Kamila Zapolnika.

Kluczowy mecz Warty i kontrakt Grobelnego

Wystarczy rzut oka na tabelę, by zorientować się jak ważny w kontekście walki o utrzymanie się będzie dzisiejszy mecz (godz.18) Warty z Koroną Kielce.

- Nie chcę podbijać rangi meczu z Koroną, choć oczywiście jest to dla nas bardzo ważny pojedynek. Nie uważam, że on zadecyduje o utrzymaniu, którejś z drużyn. Spodziewam się, że poprzeczka zostanie wysoko zawieszona. Biorąc pod uwagę nasze dotychczasowe starcia, będzie to trudny mecz. Korona gra lepiej niż jej miejsce w tabeli. Jesteśmy jednak bardzo pozytywnie nastawieni. Mamy swoje argumenty i atuty. Wiele rzeczy w tym sezonie robimy dobrze. Mamy drużynę zaprawioną w bojach o utrzymanie i mam nadzieję, że to będzie widoczne w końcówce sezonu

- powiedział Dawid Szulczek.

W czwartek bramkarz Jędrzej Grobelny przedłużył kontrakt z Wartą do czerwca 2025 roku.

Terminarz 28 kolejki ekstraklasy

Piątek: Warta - Korona (18), Pogoń - Ruch (20.30). Sobota: Stal - Widzew (15), Puszcza - Lech (17.30), Raków - Legia (20.). Niedziela: ŁKS - Radomiak (12.30), Jagiellonia - Cracovia (15), Górnik - Śląsk (17.30). Poniedziałek: Piast - Zagłębie (19).

Jesteś świadkiem ciekawego wydarzenia? Skontaktuj się z nami! Wyślij informację, zdjęcia lub film na adres: [email protected]

Skrzydłowy Lecha Poznań wyrasta na jeden z najgorszych transferów Kolejorza w historii klubu

Koniec sezonu dla skrzydłowego Lecha Poznań? Kibice są wście...

Obserwuj nas także na Google News

od 7 lat
Wideo

Zakaz krzyży w warszawskim urzędzie. Trzaskowski wydał rozporządzenie

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera

Materiał oryginalny: Lech Poznań bez alibi w starciu z Puszczą, Warta z "nożem na gardle" przeciwko Koronie - Głos Wielkopolski

Wróć na gol24.pl Gol 24