Puchar Polski. Forsell wprowadził Miedź do półfinału. Koniec...

Puchar Polski. Forsell wprowadził Miedź do półfinału. Koniec przygody Puszczy

red

Gol24

Aktualizacja:

Gol24

Puchar Polski. Forsell wprowadził Miedź do półfinału. Koniec przygody Puszczy

©Fot. Piotr Krzyzanowski/Polska Press

Miedź Legnica ostatnim półfinalistą Pucharu Polski. W Niepołomicach zespół z Dolnego Śląska pokonał pierwszoligową Puszczę 1:0 (1:0). O losach rywalizacji przesądziła bramka Petteri Forsella zdobyta już w 2. minucie spotkania.
Puchar Polski. Forsell wprowadził Miedź do półfinału. Koniec przygody Puszczy

©Fot. Piotr Krzyzanowski/Polska Press

Kibice w Niepołomicach jeszcze dobrze nie rozsiedli się na swoich miejscach, a Puszcza już straciła bramkę. Petteri Forsell uderzył z rzutu wolnego z 25 metrów. Piłka skozłowała przed Miłoszem Mleczką i wpadła do siatki.

Gospodarze wyraźnie zgaszeni stratą gola nie byli w stanie przeprowadzić składnej akcji. Jeszcze w 26 min Rafał Augustyniak kopnął z dystansu, piłka nieznacznie minęła bramkę Puszczy. Po chwili zrewanżował się jednak Łukasz Szczepaniak - w tym przypadku, po odbiciu się od głowy jednego z rywali futbolówka wylądowała na siatce bramki Miedzi.

Za chwilę, w zasadzie akcja po akcji, Szczepaniak dwa razy uciekł Mateuszowi Żyrze. Za pierwszy faul legniczanin zobaczył żółtą kartkę, w drugim przypadku sędzia był dla niego łaskawy. Puszcza złapała wiatr w żagle, i choć w 38 min przyjezdni wyprowadzili kontrę zakończoną niecelnym strzałem Fabiana Piaseckiego, to kilkadziesiąt sekund później było blisko wyrównania. W zamieszaniu, z półobrotu, uderzył Wiktor Żytek, lecz nie na tyle dobrze, by pokonać Antona Kanibołockiego.

W drugiej połowie pierwszoligowiec ambitnie dążył do wyrównania. Szczególnie napierał na Miedź podczas ostatnich 15 minut. Najpierw, po dalekim dośrodkowaniu Mateusza Bartkowa, zza dalszego słupka zagłówkował Konrad Nowak - w bramkarza Miedzi. A chwilę w polu karnym gości się zakotłowało, i choć oddalili zagrożenie, to momentalnie piłka wróciła, pod nogi Konrada Stępnia. Miał przed sobą Kanibołockiego - strzelił, ten obronił. To była najlepsza okazja bramkowa "Żubrów" w tym meczu.

Jeszcze w 84 min Nowak kopnął wysoko nad cel, w 86 Szczepaniak został zablokowany przy strzale. Puszcza cisnęła, w 90 min nadziała się na kontrę (zmarnowaną przez legniczan), ale jeszcze w doliczonym czasie gry miała szansę, po rzucie rożnym. W pole karne Miedzi pognał Mleczko, a strzał oddał Szczepaniak - Kanibołocki obronił.



PUCHAR POLSKI w GOL24



Więcej o PUCHARZE POLSKI - newsy, wyniki, terminarz





Komentarze

Dodajesz komentarz jako: Gość

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Liczba znaków do wpisania:

zaloguj się

Terminarz Pucharu Polski

Herb godpodarza Herb gościa
Brak danych
Więcej