Trener PGE Stal Mielec – Kamil Kiereś po remisie z Cracovią: Wyrwaliśmy punkt, który sporo dla nas znaczy [OPINIA]

Marcin Jastrzębski
Marcin Jastrzębski
Anna Jajkiewicz
Piłkarze PGE Stali Mielec zremisowali wyjazdowy mecz z Cracovią 2:2. Przeczytaj co po meczu mówił trener mieleckiej ekipy – Kamil Kiereś.

Kamil Kiereś, trener PGE Stali:
Jesteśmy zadowoleni ze zdobytego punktu. Mecz miał różne fazy, na wywalczony punkt patrzymy też z pespektywy tego, że w ostatnich 4 meczach zdobyliśmy 9 punktów. Po wygranej z Górnikiem Zabrze i Pogonią Szczecin na jej terenie mecz u siebie z ŁKS-em Łódź. Punktów przed meczem się nie dopisuje, ale mieliśmy dobry moment, chcieliśmy to spotkanie rozegrać. Niestety pogoda wybiła nas z rytmu, mecz się nie odbył. Kilka dni później zagraliśmy przeciętne spotkanie Pucharu Polski z Widzewem Łódź i odpadliśmy z pucharowej rywalizacji. Nie mieliśmy zbyt dobrych nastrojów po tej przegranej w Pucharze Polski i chcieliśmy mocno walczyć o zwycięstwo. Wydaje mi się, że tak było. Warunki na boisku były niełatwe, trudno było o grę w piłkę. Było dużo walki w powietrzu, walki o tzw. drugą piłkę. Pierwsza połowa była wyrównana. Cracovia była groźnia przy rzutach rożnych, moi zawodnicy musieli mocno interweniować by zapobiec utracie bramki. Mieliśmy też swoje okazje, w tym strzał Trąbki czy uderzenie z dystansu w słupek. Z animuszem weszliśmy w drugą połowę.
Moja drużyna pierwsza stworzyła groźną sytuację, poprzeczka uratowała Cracovię. Do momentu straty gola na 1:0 był to wyrównany mecz. Przy golu na 1:0 za bardzo odkryliśmy środek pola, do tego momentu dobrze się broniliśmy. Trzeba przyznać, że zawodnik Cracovii świetnie przymierzył. Szybko padła bramką na 2:0. Myśleliśmy w głowie to, by odpowiednio zareagować. Długo myśleliśmy w trakcie sezonu co robić, gdy przegrywamy. Z Górnikiem przegrywaliśmy 0:1 i wygraliśmy 2:1, z Pogonią przegrywaliśmy 1:2 i wygraliśmy 3:2. Tym razem zdecydowaliśmy się zmienić ustawienie. Przeszliśmy z ustawienia 3-4-3 na ustawienie 3-5-2. Dwaj napastnicy mocno naznaczyli swoją obecność. Wyrwaliśmy punkt, który sporo dla nas znaczy. Jeśli w ostatnich trzech meczach zdobywasz 7 punktów to musisz czuć moc i my taką moc czujemy. Te wyniki napawają nas dobrą, dużą energią na ostatnie ligowe spotkanie z Piastem Gliwice.
Jeśli chodzi o pewne aspekty (ofensywne – od red.) jesteśmy umiarkowani. Przystępowaliśmy do sezonu po mocnej przebudowie kadry w letniej przerwie. Wtedy docenialiśmy również remisy. Po wygranych ze Śląskiem Wrocław czy Radomiakiem Radom, z Zagłębiem i to były momenty, gdy zaczęliśmy myśleć o odważniejszej grze, o wysokim pressingu. Później pojechaliśmy na Lech Poznań i też byliśmy odważni, potem ta odwaga przeistoczyła się w nonszalance, niepunktowanie. To było wspólnym mianownikiem czterech porażek. Mozolnie odbudowujemy swoją pozycję. Zawsze powtarzam, chciałbym żeby, by nasza drużyna była drużyną wszechstronną. Nie jesteśmy jeszcze gotowi żeby to zawsze pokazywać. Wiele razy jednak już to pokazaliśmy. Być może w przyszłości rzeczywiście będziemy drużyną odważną, ale przy tym skuteczna i konsekwentna i będzie to powtarzalne. Na to musimy jeszcze poczekać.

od 7 lat
Wideo

Marcin Nowak żużlowiec Texom Stali Rzeszów - 10. Sportowiec 2023 Roku

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera

Materiał oryginalny: Trener PGE Stal Mielec – Kamil Kiereś po remisie z Cracovią: Wyrwaliśmy punkt, który sporo dla nas znaczy [OPINIA] - Nowiny

Wróć na gol24.pl Gol 24