MKTG Sportowy i Gol - pasek na kartach artykułów

W Wiśle Kraków tli się jeszcze nadzieja na pomyślny finał sezonu, ale Bruk-Bet Termalica nie odda łatwo punktów

Bartosz Karcz
Bartosz Karcz
Jesienią w Niecieczy górą byli gospodarze, którzy wygrali 2:1
Jesienią w Niecieczy górą byli gospodarze, którzy wygrali 2:1 Bartek Ziółkowski/wislakrakow.com
Przed startem sezonu w obu klubach były aspiracje powrotu do ekstraklasy. Dzisiaj szanse ma na to już tylko Wisła Kraków. Bruk-Bet Termalica Nieciecza przyjedzie jednak na Reymonta, żeby jej pokrzyżować te plany.

WISŁA KRAKÓW. Najbogatszy serwis w Polsce o piłkarskiej drużynie "Białej Gwiazdy"

Tak naprawdę zarówno w Krakowie jak i Niecieczy na razie można mówić o rozczarowaniu jeśli chodzi o rozgrywki ligowe. Bruk-Bet miał się bić o awans, a dopiero niedawno zapewnił sobie utrzymanie w I lidze. Efekt nowej miotły, jak zwykło się mawiać o zatrudnieniu nowego trenera, nie podziałał od razu w przypadku Marcina Brosza. Na pierwsze zwycięstwo przyszło mu czekać dobrze ponad miesiąc od momentu zatrudnienia. Wygląda jednak na to, że Brosz opanował już sytuację. Zrobił to, co najważniejsze w obecnej sytuacji „Słoni”, czyli zapewnił spokojny byt. Ostatni niezwykle efektowny mecz w GKS-em Tychy, wygrany przez Bruk-Bet Termalicę aż 6:1 może być sygnałem, że udało się znaleźć sposób na jeden z największych mankamentów tej drużyny czyli brak skuteczności. Bo wiele było takich spotkań, w których Bruk-Bet kreował mnóstwo sytuacji, ale nie strzelał bramek. Teraz zaczął to robić, co musi być sygnałem dla Wisły, że łatwe zadanie w niedzielę na nią nie czeka.

W Niecieczy marzenia o awansie do ekstraklasy w bieżących rozgrywkach pogrzebali już dawno. Przy ul. Reymonta tli się jeszcze iskierka nadziei, że zespół rzutem na taśmę wskoczy do pierwszej szóstki i zagra w barażach. Warunkiem podstawowym jest oczywiście wygrana z Bruk-Betem. A Wiśle ostatni raz udało się wygrać w lidze jeszcze przed finałem Pucharu Polski! Kto mógł wówczas, gdy „Biała Gwiazda” pokonała na swoim stadionie Podbeskidzie Bielsko-Biała 3:1, przypuszczać, że w kolejnych trzech meczach zdobędzie raptem jeden punkt i straci aż dziesięć bramek… A jednak takie są fakty. Euforia spowodowana zdobyciem Pucharu Polski w żaden sposób nie przeniosła się na dobrą grę i wyniki w lidze. Wisła po prostu na własne życzenie skomplikowała sobie maksymalnie sytuację. Teraz musi nie tylko wygrać w niedzielę, ale też liczyć na to, że w innych meczach padną korzystne dla niej wyniki. Najlepiej jeden, remis w konfrontacji GKS-u Tychy z Górnikiem Łęczna. Bo jeśli tak się stanie, to przy wygranej w Krakowie gospodarzy, pozostałe rezultaty nie będą miały już żadnego znaczenia dla kwestii awansu Wisły Kraków do baraży. Będą miały natomiast jeśli chodzi o ewentualne miejsce na koniec sezonu, co też może okazać się znaczące. No, ale w Krakowie chcieliby mieć tego typu problem.

Na razie problemem może być zestawienie linii obrony, bo tutaj z powodu kontuzji i kartek trzeba mocno kombinować. Z urazami zmagają się Bartosz Jaroch, Dawid Szot i Igor Łasicki. Ten ostatni przeszedł już zabieg kontuzjowanego kolana. Wszystko poszło pomyślnie i obrońca „Białej Gwiazdy” może rozpoczynać powoli proces rehabilitacji. Do dyspozycji będzie jednak najwcześniej na początek przygotowań do nowego sezonu. W niedzielę pauzował będzie też Eneko Satrustegui, co jest pokłosiem czerwonej kartki, jaką otrzymał w Katowicach. Nie zagra również podstawowy młodzieżowiec Wisły Kacper Duda. Również z powodu kartek. Jeśli Wisła przy tych wszystkich swoich problemach wyjdzie obronną ręką z opresji, to będzie pokaz charakteru, szczęścia, wszystkiego po trochu.

W Bruk-Becie sytuacja kadrowa jest lepsza. Pauzuje za żółte kartki jedynie Kacper Karasek. Choć oczywiście w jego przypadku można mówić o dużym osłabieniu, bo to czołowy zawodników „Słoni”.

Początek meczu Wisła Kraków - Bruk-Bet Termalica Nieciecza w niedzielę o godz. 15. Tak jak wszystkich pozostałych spotkań ostatniej kolejki sezonu zasadniczego w I lidze.

Tutaj znajdziesz więcej informacji o Wiśle Kraków

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Wydanie specjalne Gol24 - Studio EURO 2024 - odcinek 1

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera

Materiał oryginalny: W Wiśle Kraków tli się jeszcze nadzieja na pomyślny finał sezonu, ale Bruk-Bet Termalica nie odda łatwo punktów - Gazeta Krakowska

Wróć na gol24.pl Gol 24