MKTG Sportowy i Gol - pasek na kartach artykułów

Wisła przedstawi dzisiaj następcę Probierza. Nowy trener jest Polakiem

Bartosz Karcz / Gazeta Krakowska
Czy Franciszek Smuda ma szanse na objęcie Wisły po Michale Probierzu?
Czy Franciszek Smuda ma szanse na objęcie Wisły po Michale Probierzu? paweł łacheta
Kibiców elektryzuje pytanie, kto obejmie zespół Wisły po dymisji Michała Probierza. W spekulacjach najczęściej pada nazwisko byłego selekcjonera kadry narodowej Franciszka Smudy, zaprzyjaźnionego z właścicielem klubu Bogusławem Cupiałem. Wczoraj wymieniano również Czesława Michniewicza i Adama Nawałkę. Z naszych informacji wynika jednak, że żaden z tej trójki trenerem Wisły w najbliższym czasie nie zostanie. Klub przedstawi nowego trenera na konferencji dzisiaj o 11:45!

Wśród kibiców emocje sięgnęły zenitu. Po Krakowie krążyła nawet plotka, że Michniewicz miał już wsiąść w samolot w Gdańsku i obrać kurs na Balice. W spekulacjach pojawiało się też nazwisko, związanego obecnie z Górnikiem Zabrze, Adama Nawałki. Byłoby to jednak bardzo trudne do przeprowadzenia, bo nawet jeśli Nawałka byłby zainteresowany powrotem do Krakowa, to Wisła musiałaby zapłacić Górnikowi odszkodowanie. W obecnej sytuacji klubu byłoby to nierealne. Zresztą tematu w tym momencie i tak nie ma, bo z naszych informacji wynika, że żaden z wymienionych trenerów w Wiśle nie będzie pracował. Przynajmniej w najbliższym czasie.

Zobacz także: Kulawik trenerem Wisły

Prócz spekulacji medialnych, na ulicę Reymonta wpłynęło wczoraj sporo propozycji pracy od samych szkoleniowców, poszukujących pracy. Swoje CV przysłało również kilku trenerów zagranicznych. M.in. Walter Novellino, włoski trener, pracujący ostatnio w Livorno. Wisła nie zatrudni jednak zagranicznego szkoleniowca, mimo iż większość z nich zapewnia w przysyłanych ofertach, że błyskawicznie opanuje kryzys...

Pod uwagę brany jest w tym momencie tylko i wyłącznie Polak. Wszystko wskazuje na to, że poprowadzi on drużynę już w meczu z Legią Warszawa, a to oznacza, że musi zostać zatrudniony najpóźniej w czwartek, przed wyjazdem drużyny do stolicy. A najpewniej już dzisiaj. Nowy trener będzie miał za zadanie szybką poprawę gry drużyny i przede wszystkim zdobywanie punktów, bo obecnie zespół ma ich bardzo mało i bliżej mu do strefy spadkowej niż miejsc w czołówce tabeli.

O tym, że w Wiśle szykują się do zatrudnienia trenera na stałe już przed meczem z Legią, świadczyły słowa klubowego rzecznika prasowego Adriana Ochalika, komentującego fakt rozwiązania umowy o pracę z Probierzem.

- Zarząd przyjął dymisję trenera, natomiast na razie jest to wszystko, co mamy do powiedzienia w tej sprawie. Również, jeśli chodzi o to, kto poprowadzi zespół w czasie meczu z Legią w Warszawie - powiedział wczoraj Ochalik.

Do tej pory w takich sytuacjach klub raczej oświadczał, że w najbliższym spotkaniu zespół poprowadzi asystent czy inny szkoleniowiec już zatrudniony np. w grupach młodzieżowych, a zarząd daje sobie czas na znalezienie nowego trenera. Skoro teraz taki komunikat nie został wydany, oznacza to, że nowy szkoleniowiec już jest, a ogłoszenie jego nazwiska jest tylko kwestią godzin i najprawdopodobniej ustalenia ostatnich szczegółów umowy między stronami.

Myliłby się jednak ten, kto sądzi, że zatrudnienie nowego trenera szybko uspokoi sytuację w Wiśle, a drużyna już od meczu z Legią zacznie wychodzić na prostą.

Przy ul. Reymonta doskonale zdają sobie sprawę z faktu, że Michał Probierz nie poradził sobie z prowadzeniem drużyny i że obecny stan jest w znacznej części jego winą. Ale też w Wiśle doceniają to, w jaki sposób Probierz zachował się na sam koniec swojej pracy. Jego dymisja oznacza bowiem dla klubu sporo oszczędności. Probierz decydując się odejść samemu, a nie czekając aż zwolni go klub, zrezygnował jednocześnie z wysokiej, liczonej w setkach tysięcy złotych odprawy. Wobec Wisły postąpił zatem fair. Szkoleniowiec ten zdał sobie po prostu sprawę z tego, że nie jest w stanie już współpracować z grupą ludzi, która nie ma na to najmniejszej ochoty. Nie jest już żadną tajemnicą dla nikogo, że w szatni miał coraz silniejszą opozycję, do której zaliczała się głównie część starszych zawodników. Nie podobało im się to, że trener mocniej stawia na młodzież, jednocześnie odstawiając niektórych z nich od składu.

Probierz pytany jeszcze w poniedziałek na wspomnianej konferencji prasowej czy przyczyną jego rezygnacji był konflikt w szatni między nim a piłkarzami, nie odpowiedział wprost. Znamienne są jednak jego słowa: - Teraz zawodnicy, jeśli przeszkadzało niektórym, że stawia się na młodzież, niech pokażą charakter. Ja im życzę jak najlepiej.

Jeśli jednak ci zawodnicy myślą, że odejście Michała Probierza rozwiązuje ich problemy z miejscem w składzie i oznacza dla nich błogi spokój, to mogą wkrótce bardzo się przeliczyć. Nie jest bowiem wykluczone, że klub wyciągnie bardzo surowe, finansowe konsekwencje wobec niektórych piłkarzy. Tych, do których podejścia w ostatnim czasie zarówno do treningów, jak i meczów były ogromne zastrzeżenia. Oczywiście nikt nie będzie w stanie udowodnić zawodnikom, że grali słabo celowo, tylko po to, żeby pozbyć się nielubianego przez nich trenera. Nagły spadek formy i gra na wprost żenującym poziomie musi jednak mocno zastanawiać.

Gazeta Krakowska

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!
Wróć na gol24.pl Gol 24