1 Liga Hype: Mateusz Młyński - dajcie mu piłkę, a zobaczycie radość z gry

Piotr Wiśniewski
Mateusz Młyński - dajcie mu piłkę, a zobaczycie radość z gry Przemyslaw Swiderski
Już jako początkujący futbolista Młyński dał wyraz tego, że najlepiej czuje się, kiedy ma piłkę przy nodze. W Huraganie Przodkowo, gdzie rozpoczął pierwsze treningi, ćwiczył z kolegami o cztery lata starszymi. I to oni odstawali od niego umiejętnościami. Umiejętnościami technicznymi.

Mateusz chodził do szkoły w Przodkowie, choć pochodzi z Kobysewa. Podczas lekcji wychowania fizycznego wypatrzył go z trybun Henryk Jaskólski, założyciel i prezes GKS-u Przodkowo, zajmujący się wyłapywaniem co zdolniejszych chłopaków do miejscowej drużyny. - Od razu wpadł mi w oko - opowiada Jaskólski. - Po tej obserwacji zaprosiłem na rozmowę ojca Mateusza, Piotra Młyńskiego, którego tutaj dobrze wszyscy znamy (grał w 3 lidze, występował m.in. w Cartusii Kartuzy i klubie z Przodkowa - przyp. aut.). Nasza rozmowa: "Piotrek może namówimy Mateusza na piłkę?". "Jak ci się uda, to nie będę robił przeszkód". Długo nie trzeba było mnie zachęcać. Biorę Mateusza na bok i mówię: "Trenujesz z nami. Od razu jednak zaznaczę: na treningu nie będziesz miał łatwo".

Gdyby tak jak w szkole można było przyznawać piłkarzom ocenę z zachowania na podstawie zaangażowania w trening, to pan Henryk bez mrugnięcia okiem dałby młodemu Młyńskiemu wzorowe. - Ciężko było wygonić go z boiska po zakończonym treningu. Nie przyjmował do wiadomości, że już koniec. Brał więc dwóch, trzech kolegów, zostawali dłużej, żeby Mateusz mógł między nimi dryblować - opowiada pierwszy trener Młyńskiego.

- Piotr Młyński był typem snajpera, "stawiał kropkę nad i". Mateusz dobrze zagrywał i dogrywał, piłkarskimi walorami przerósł ojca. Dzięki Matiemu wygrywaliśmy mnóstwo meczów. Co ważne, nigdy nie chciał stać w miejscu, ciągle przyswajał coś nowego. Dla mnie to była frajda widzieć, że młokos z rocznika 2001 strzela więcej goli niż chłopacy z rocznika 1997. Swoim zachowaniem, dryblingiem potrafił robić robotę za wszystkich. To nie były odosobnione przypadki, tego było całe tuziny. Do tego był bardzo sumienny. Cieszyła go każda gra, trening z piłką - podkreśla Henryk Jaskólski.

Cechą charakterystyczną późniejszego zawodnika Arki Gdynia stał się drybling. Z tego powodu dostał nawet ksywkę "Neymłyn". Ta gra słów to połączenie nazwisk Młyński i Neymar. - To było po meczu w Centralnej Lidze Juniorów z Arką. Jak już dostanę piłkę, to nie mam w zwyczaju się jej pozbywać. Kiwam jednego, drugiego przeciwnika, chciałbym trzeciego, czwartego... A że lubię Neymara, koledzy dodali jeden do jednego i wyszła taka ksywka - śmieje się Młyński, który z Arką związał się w sezonie 2014/15.

Arka - Puszcza: Bramka Młyńskiego od 6:15:

- Zawsze wiedziałem, że moją mocną stroną jest drybling, jeśli nie najmocniejszą. Mając tą świadomość, starałem się jak najwięcej korzystać z tego atutu. Mogę raz, drugi, trzeci stracić piłkę, a potem zrobię akcję, po której strzelimy gola. Nie mam więc w głowie blokady, że nie warto ryzykować, warto, bo są tego efekty. Uwielbiam to robić. W seniorach jest mi o tyle łatwiej, że starsi koledzy nie zabraniają mi dryblować, bo wiedzą, że w ten sposób mogę pomóc w trakcie meczu. W juniorach nieraz po ograniu starszego kolegi, kiedy założyłem mu "siatkę", to skrobał mnie po nogach albo ostro faulował - dodaje młody zawodnik.

Jaskólski: - Miałem z nim mały problem. On rocznik 2001, podczas gdy prowadziłem grupę z rocznika 1997. Widziałem, że jest wątłej postury w porównaniu z kolegami, wystawiłem

więc Matiego na boisko, nie przypisując mu żadnej roli. Był, że tak powiem, od wszystkiego. No i okazywał się najlepszy na boisku.

W Arce na szersze wody nastoletni dziś zawodnik wypłynął w sezonie 2018/19. W wieku 17 lat zadebiutował w ekstraklasie przeciwko Górnikowi Zabrze. Potem miał przerwę od gry. Wrócił do rywalizacji w 12. kolejce. W wyjazdowym spotkaniu ze Śląskiem Wrocław popisał się akcją, po której zrobiło się o nim głośno. Zabawił się w polu karnym z wrocławianami, kończąc indywidualny rajd bramką. Potem wystąpił jeszcze w 10 pojedynkach, rzadko kiedy wychodził w podstawowej jedenastce. Więcej szans otrzymał w sezonie 2019/20. Zaliczył dwa trafienia. Przewidywano, że lada moment opuści Arkę, bo ofert było sporo. Wciąż są, bo Młyński znajduje się w kręgu zainteresowań drużyn z ekstraklasy.

- Kontuzje nieco mnie przyhamowały. Może tak być musiało, żebym nie poczuł się za dobry? Nie chcę gdybać, ale jest, jak jest - stwierdza urodzony drybler z Kobysewa.

Rozgrywki 2020/21 rozpoczął z Arką w Fortuna 1 Lidze. Trener Ireneusz Mamrot daje mu grać od początku. Młyński trafił do siatki z Puszczą Niepołomice, zaliczył asystę z Miedzią Legnica, kiedy urwał się na skrzydle i dorzucił piłkę Maciejowi Jankowskiemu.

- Chcę być wiodącą postacią Arki, tym bardziej, że mam już jakieś doświadczenie. Zamierzam pokazać się kibicom z jak najlepszej strony, zrobić liczby. Mam nadzieję, że wszystko potoczy się po mojej myśli. Że pomogę Arce - podsumowuje skrzydłowy żółto-niebieskich.

1. LIGA w GOL24

Więcej o 1. LIDZE - newsy, wyniki, terminarz, tabela, strzelcy

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3