Nasza Loteria SR - pasek na kartach artykułów

Korona Kielce wygrała w 1/8 Fortuna Pucharu Polski z Legią Warszawa 2:1. Gola na wagę awansu strzelił w dogrywce Martin Remacle!

Dorota Kułaga
Dorota Kułaga
Tak Adrian Dalmau fetował zdobycie bramki dla Korony w meczu z Legią.
Tak Adrian Dalmau fetował zdobycie bramki dla Korony w meczu z Legią. Piotr Polak/PAP/Kamil Bielaszewski/Dorota Prokop
Ogromne emocje przeżyli kibice w mroźny środowy wieczór na Suzuki Arenie. W środę, 6 grudnia, Korona Kielce wygrała z Legią Warszawa w 1/8 finału Fortuna Pucharu Polski 2:1. Zwycięską bramkę zdobył w 120 minucie wprowadzony kilka minut wcześniej Martin Remacle! Korona zagrała mądrze taktycznie, z dużym zaangażowaniem i wyeliminowała faworyzowaną Legię.

Korona Kielce grała na Suzuki Arenie z Legią Warszawa

Korona Kielce - Legia Warszawa 2:1 po dogrywce. W regulaminowym czasie było 1:1 (1:1)
Bramka: 1:0 Adrian Dalmau 17, 1:1 Tomas Pekhart 42, 2:1 Martin Remacle 120.
Korona: Forenc - Podgórski, Zator, Kwiecień, Briceag - Hofmaister - Nono, Takać (104. Remacle), Deaconu (73. Godinho), Konstantyn (73. Błanik) - Dalmau (73. Bąk).
Legia: Tobiasz - Jędrzejczak, Augustyniak, Kapuadi - Wszołek (67. Josue), Elitim (90+2 Kun), Celhaka (67. Slisz), Dias - Gual (67. Muci), Pekhart, Rosołek (90+2 Kramer).
Sędziował: Jarosław Przybył z Kluczborka.
Żółta kartka: Kwiecień, Takać (Korona), Rosołek, Elitim, Slisz, Jędrzejczyk (Legia).
Widzów: 6563.

- Puchar Polski to fajna historia i warto ją pisać. Jestem pełen optymizmu i wiary w tych zawodników, bo potrafią grać w piłkę. Wiadomo, warunki nie są idealne, ale trzeba się do nich dostosować i wyciągnąć maksa z tych spotkań, które nam pozostały

- powiedział przed meczem Kamil Kuzera, trener Korony, dla stacji Polsat Sport.

Tak jak zapowiadał trener Kamil Kuzera, w jego zespole jest kilka znaczących zmian kadrowych. Nie ma dwójki etatowych jak dotąd środkowych obrońców - Piotra Malarczyka i Miłosza Trojaka. Na środku defensywy wystąpią Dominick Zator i Bartosz Kwiecień. Zmiana również w bramce - szansę występu dostał Konrad Forenc.

Mecz toczył się w trudnych warunkach, było kilka stopni mrozu, murawa była zmarznięta. Początek meczu spokojny z obu stron.

W 7 minucie Legia przeprowadziła pierwszą groźną akcję. Świetne prostopadłe podanie Elimita do Tomasa Pekharta, który znalazł się w sytuacji sam na sam z Konradem Forencem, ale górą był bramkarz Korony. Obronił ten strzał nogą, ratując swój zespół od utraty bramki.

W 15 minucie Korona przeprowadziła składną akcję. Z lewej strony boiska piłka trafiła do Adriana Dalmau, ten uderzył z woleja, ale Kacper Tobiasz popisał się udaną interwencją.

GOL DLA KORONY. W 17 minucie Ronaldo Deaconu uderzył z 20 metrów, Kacper Tobiasz odbił piłkę, ale przy dobitce Adriana Dalmau był bezradny. Hiszpan uderzył mocno pod poprzeczkę i Korona wyszła na prowadzenie 1:0.

Radość Adriana Dalmau po zdobyciu bramki w 17 minucie.
Radość Adriana Dalmau po zdobyciu bramki w 17 minucie. Piotr POlak/PAP

W 26 minucie ładnym uderzeniem popisał się Marc Gual, ale piłka przeszła minimalnie obok słupka.

GOL DLA LEGII. Maciej Rosołek w 42 minucie podał go Tomasa Pekharta, który wyszedł sam na sam i mocnym strzałem pod poprzeczkę pokonał Konrada Forenca. Jest 1:1.

Pierwsza połowa zakończyła się remisem 1:1. Mimo trudnych warunków, stała na dobrym poziomie.

Drugą połowę obydwie drużyny zaczęły bez zmian w wyjściowym składzie.

W 52 minucie Legia wyprowadzała ciekawie zapowiadający się kontratak. Faulem taktycznym przerwał go Bartosz Kwiecień, za co otrzymał żółtą kartkę. W 58 minucie kolejna dobra akcja i dośrodkowanie Ronaldo Deaconu. Adrian Dalmau uprzedził Artura Jędrzejczyka, ale uderzył niecelnie.

W 72 minucie Jakub Konstantyn uderzył z lewej strony z ostrego kąta, ale Kacper Tobiasz popisał się udaną interwencją. W 74 minucie niewiele zabrakło, żeby po strzale Dawida Błanika wpadła do bramki.

W 90+3 minucie doszło do dużego zamieszania na polu karnym Korony, ale skończyło się na piąstkowaniu Konrada Forenca, I wynik nie uległ zmianie. Mecz w regulaminowym czasie zakończył się remisem 1:1. A więc dogrywka!

W pierwszej części dogrywki Korona nie zagroziła bramce Legii. Goście w 105 minucie przeprowadzili groźną akcję. Po stracie Marcusa Godinho główkował Tomas Pekhart, ale pewnie ten strzał obronił Konrad Forenc.

GOL DLA KORONY. Gdy wydawało się, że druga część dogrywki też nie przyniesie rozstrzygnięcia, Korona przeprowadziła znakomitą akcję. Wzięli w niej udział Nono, Marcus Godinho i Dawid Błanik, a sfinalizował ją kapitalnym strzałem z 11 metrów Martin Remacle. Piłka wpadła w okienko! Była 120 minuta meczu!

Korona po bardzo dobrym meczu wygrała 2:1 i wyeliminowała obrońcę tego trofeum!

XXX
Tak zapowiadaliśmy mecz Korona - Legia
Po pokonaniu drugiego zespołu Jagiellonii Białystok 2:1 w 1/32 finału Fortuna Pucharu Polski oraz Legii II Warszawa 4:2 w kolejnej fazie, podopieczni trenera Kamila Kuzery awansowali do 1/8 finału i znaleźli się wśród szesnastu najlepszych drużyn zmagań Fortuna Pucharu Polski w sezonie 2023/2024. Przed kieleckim zespołem mecz z pierwszą drużyną Legii.

- Jest zmęczenie po meczu z Lechem Poznań, ale nie ma kontuzji. Jesteśmy gotowi

- mówił na przedmeczowej konferencji prasowej trener Korony Kamil Kuzera.

Szkoleniowiec zapowiedział, że będą zmiany w wyjściowym składzie. Bramki na pewno będzie strzegł Konrad Forenc. Można się tez spodziewać występu Mariusa Briceaga.
- W głowie mam już skład. Z pewnością będzie kilka zmian, ale nie wpłyną one negatywnie, bo cały zespół bardzo mocno pracuje, żeby wszyscy byli w formie. Zawodnicy, którzy teoretycznie grali mniej, w środę dostana szansę gry, ale w żaden sposób nie oznacza to, że będziemy słabsi. Każdy mocno naciska na treningach, żeby grać - dodał Kamil Kuzera.

Sędzią głównym będzie Jarosław Przybył z Kluczborka. Za działania wozu VAR odpowiedzialni będą Tomasz Musiał i Krzysztof Myrmus.

Korona będzie chciała sprawić kibicom prezent na Mikołaja i awansować do kolejnej rundy Fortuna Pucharu Polski. Ale taki sam cel ma warszawski zespół. - Legia dzisiaj walczy na trzech frontach i kto by tam nie wyszedł, to poprzeczka jest bardzo wysoko zawieszona. Wiem, że nastawia się na puchar i na pewno zrobi wszystko, żeby wygrać. Z drugiej strony mamy swoją drogę i świadomość, jak duża nobilitacja ciągnie się w tych rozgrywkach i chcemy zameldować się w kolejnej rundzie - powiedział szkoleniowiec Korony.

Podkreślił, że jego zespół jest bardzo dobrze przygotowany do sezonu. Zostały trzy mecze do rozegrania w tym roku. -Jesteśmy bardzo bliscy tego, żeby w lidze punktować. Nie powiem, że jestem spokojny, ale jestem ciekawy tego, jak mecz z Legią będzie wyglądał. Nie widzę żadnej rezygnacji w drużynie, tylko złość i chęć pracy, a to jest dla mnie wartość dodana - mówił trener Kuzera.

Strona Legii Warszawa przypomniała, że Korona i Legia 5-krotnie mierzyły się ze sobą w rozgrywkach Pucharu Polski. Pierwszy tego typu pojedynek był zarazem pierwszym, oficjalnym spotkaniem Legii przeciwko Koronie. Po zaciętym spotkaniu Wojskowi pokonali zespół z Kielc 4:3. Ogólny bilans takich starć wygląda następująco - trzy zwycięstwa Legii, jeden remis i jeden triumf Korony (bilans goli 9:7 dla Legii).

W meczu z Koroną trener Kosta Runjaić nie będzie mógł skorzystać z usług Yuriego Ribeiro, który pauzuje z powodu czerwonej kartki otrzymanej w finale Pucharu Polski. W kieleckim zespole zabraknie Jakuba Łukowskiego.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

XIX Międzynarodowy Turniej Piłki Ręcznej "Caban Cup" w Chrzanowie

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na gol24.pl Gol 24