Manchester City lepsze od drużyny Kamila Grabary! Dobry występ Polaka

Jakub Jabłoński
Jakub Jabłoński
PAP/EPA/Liselotte Sabroe
Liga Mistrzów. Manchester City w pierwszym meczu 1/8 finału tegorocznej Ligi Mistrzów był zdecydowanie lepszy w meczu z duńską FC Kopenhagą na Parken. Bramki dla "The Citizens" zdobywali Kevin De Bruyne, Bernando Silva oraz Phil Foden. Cały mecz między słupkami zagrał polski bramkarz Kamil Grabara.

Liga Mistrzów. FC Kopenhaga - Manchester City 1:3 (1:2)

Podopieczni Pepa Guardioli od pierwszej minuty klasycznie już w tym sezonie dominowali nad przeciwnikiem pod względem posiadania piłki. Piłkarze hiszpańskiego szkoleniowca w pierwszych minutach mieli parę znakomitych szans. Najlepszą mieli przede wszystkim w 6. minucie, gdzie po jednym dośrodkowaniu goście mogli prowadzić, lecz Kamil Grabara znakomicie wyciągnął się jak struna i zdołał sięgnąć piłkę.

Potem dominacja "The Citizens" była coraz większa. Przede wszystkim świadczyć fakt takiego stanu rzeczy może wysokie posiadanie piłki. Po 15. minutach "Obywatele" mieli powyżej 80 proc. czasu spędzonego z piłką. Angielski zespół prowadzenie objął z kolei pięć minut wcześniej po strzale Kevina De Bruyne. W 10. minucie Belg został wypuszczony przez Fodena i ten strzałem po dalszym słupku pokonał polskiego golkipera.

City nie miało zamiaru rezygnować z dalszych ataków. W 28. minucie Erling Haaland kapitalnie złożył się do dośrodkowania lewego skrzydłowego Doku (który zmienił wcześniej kontuzjowanego Jacka Grealisha), ale Norwegowi mimo efektownego strzału w stylu KUNG-FU zabrakło odpowiedniej skuteczności. Piłka poleciała po jego strzale z woleja w trybuny.

Następnie od 30. minuty to Kopenhaga zaczęła dochodzić do głosu. Duńska drużyna na Parken zdołała cztery minuty później wyrównać stan rywalizacji. Błąd brazylijskiego bramkarza Edersona w rozegraniu akcji był w tej sytuacji "wisienką na torcie". Magnus Mattsson kapitalnie przymierzył i nie dał mu absolutnie żadnych szans. PIĘKNY, FINEZYJNY STRZAŁ sprzed pola karnego.

Na sam koniec pierwszej połowy to jednak Manchester City potrafił lepiej się zachować. Fatalna postawa kolegów Kamila Grabary przy podaniu Kevina De Bruyne oraz znakomita przytomność w polu karnym Bernardo Silvy dała "bramkę do szatni" dla podopiecznych Guardioli. Na przerwę piłkarze schodzili z jednobramkowym prowadzeniem.

City dominowało. Grabara dwoił się i troił

Kamil Grabara mimo puszczenia dwóch bramek był prawdziwą ostoją bramki duńskiego zespołu. W drugiej połowie Polakowi udało się parę razy świetnie interweniować i zatrzymać m.in. superstrzelca Erlinga Haalanda. To jednak w następnych 45 minutach najlepszą okazję miał Kevin De Bruyne w 53. minucie. Belg oddał mierzony strzał na bramkę polskiego golkipera, lecz temu udało się zbić futbolówkę na rzut rożny.

Mimo dobrej postawy polskiego bramkarza przy golach dla "The Citizens" był bez szans. W samej końcówce Polak nie zdołał zachować "czystego konta" w samej drugiej połowie. Phil Foden po koronkowej wymianie podań z De Bruyne dopełnił formalności. Manchester City wygrał 3:1 i z dwubramkową przewagą będzie przystępować do rewanżu.

LIGA MISTRZÓW w GOL24

To jest Liga Mistrzów wśród opraw. Oto najlepsze prace ultrasów Legii Warszawa z kończącego się 2023 roku. Jest na co popatrzeć, zresztą zerknijcie sami!

Najlepsze oprawy Legii Warszawa w 2023 roku. To prawdziwe dz...

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Szymon Grabowski: Miejsce Lechii jest w ekstraklasie, Arki również

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na gol24.pl Gol 24