Piłkarską wiosnę czas zacząć. Wisła Grupa Azoty Puławy chce jak najszybciej zapewnić sobie utrzymanie w drugiej lidze

Marcin Puka
Marcin Puka
(Krystian Puton, kapitan Wisły Grupy Azoty Puławy jest optymistą przed drugoligową rundą rewanżową)
(Krystian Puton, kapitan Wisły Grupy Azoty Puławy jest optymistą przed drugoligową rundą rewanżową) Facebook/Wisła Puławy
Wisła Grupa Azoty Puławy rozpoczyna decydującą batalię o pozostanie w szeregach drugoligowców. Biało-niebiescy w niedzielę (25 lutego o godzinie 12) w pierwszym meczu rundy wiosennej trwającej kampanii zmierzą się na wyjeździe ze Stomilem Olsztyn.

„Dumę Powiśla” do realizacji tego celu ma poprowadzić Mikołaj Raczyński, który 18 stycznia 2024 roku, a więc już podczas zimowych przygotowań, zastąpił na ławce trenerskiej Michała Pirosa. 32-latek ma za sobą pracę w trzecioligowych Orlętach Spomlek Radzyń Podlaski, a ostatnio był asystentem Marka Zuba w pierwszoligowej Stali Rzeszów. Natomiast Piros został jednym z trenerów ekstraklasowego Widzewa Łódź.

Puławianie w meczach kontrolnych jeszcze pod okiem Pirosa ulegli Zniczowi Pruszków 2:4, a następnie już pod wodzą nowego trenera bezbramkowo zremisowali z Resovią Rzeszów, ulegli Świdniczance Świdnik 0:1, przegrali z Motorem Lublin 1:5, pokonali po 2:0 Siarkę Tarnobrzeg i KSZO 1929 Ostrowiec Świętokrzyski, zremisowali 0:0 z Legionovią Legionowo, ulegli KTS Weszło Warszawa 0:4 i zwyciężyli Orlęta Spomlek Radzyń Podlaski 5:2.

– Bardzo solidnie przepracowany okres przygotowawczy. Skupiliśmy się w tym czasie zarówno na aspektach motorycznych, jak i techniczno-taktycznych w obronie oraz ataku. Trzeba podkreślić, że znakomita większość zawodników przetrenowała w zdrowiu cały ten okres, co jest bardzo istotne – [/b]mówi Krystian Puton, kapitan Wisły. – Czy są różnice między szkoleniowcami? Na pewno. Każdy z trenerów ma nieco inny pomysł na grę, budowę jednostek treningowych itd. Wierzymy w to co robimy i mam nadzieję, że przyniesie to oczekiwane efekty – dodaje pomocnik.

Próba generalna z trzecioligowcem z Radzynia Podlaskiego wypadła dobrze, chociaż jest po tym meczu niedosyt. Dwa trafienia, w tym jedno bezpośrednim strzałem z rzutu wolnego, zaliczył Puton.

– W meczu z Orlętami pokazaliśmy, że potrafimy tworzyć sytuacje bramkowe zarówno z ataku pozycyjnego jak i z ataku szybkiego. Cieszy liczba tych sytuacji. Mimo pięciu strzelonych bramek uważam, że powinno być ich o kilka więcej – twierdzi Puton. – Bramki, które straciliśmy i momenty, w których Orlęta doszły do niezłych sytuacji pokazują, że mamy nad czym pracować, czy to jeśli chodzi o wyprowadzenie piłki czy o kluczowe momenty w obronie w okolicach naszego pola karnego. Oczywiście piłka nożna to gra błędów i nie da się ich całkowicie ustrzec, ale pracujemy nad tym, żeby ich było jak najmniej – wyjawia 31-latek.

Okienko transferowe w Wiśle było spokojne. Postawiono na stabilizację kadry. Do zespołu z Puław dołączyli skrzydłowy Mikołaj Kosior (Motor Lublin) i napastnik Piotr Giel. Ten ostatni ma zastąpić najlepszego strzelca zespołu (osiem goli) Dawida Retlewskiego, który zimą przeniósł się do… Stomilu. Nowy snajper Wisły jesienią zeszłego roku zanotował tylko jedną bramkę dla drugoligowej Chojniczanki Chojnice, ale we wcześniejszych sezonach pokazywał, że ma receptę na bramkarzy rywali.

– Bardzo liczymy zarówno na bramki jak i asysty Piotrka Giela oraz Mikołaja Kosiora. To wartościowi zawodnicy, którzy wierzę, że swoją jakość pokażą w ligowych starciach – mówi Puton. – Uważam, że siłą naszego zespołu jest jedność, jaka panuje w drużynie. Wierzę w to, że będziemy grali z taką intensywnością i wiarą w zwycięstwo, która nas poniesie, oczywiście przy wsparciu naszych sympatyków – ma nadzieję pomocnik Wisły.

Ta po półmetku zmagań jest tuż nad kreską, na 14 pozycji (z dorobkiem 22 punktów). Puławianie mają tylko oczko zapasu nad strefą spadkową, a do szóstej lokaty premiowanej barażem o Fortuna 1. ligę tracą osiem punktów. Trzeba jednak pamiętać, że podopieczni Mikołaja Raczyńskiego mają do rozegrania zaległy, wyjazdowy mecz (20 marca) ze Stalą Stalowa Wola.

– Skupiamy się tylko na najbliższym meczu w Olsztynie. Jesteśmy mocno zmobilizowani i pełni wiary w siebie. Trzeba myśleć o zwycięstwie w każdym najbliższym meczu, w ten sposób możemy zbudować odpowiedni „mental”, żeby piąć się w tabeli – wyjaśnia Puton.

Ekipa z Olsztyna plasuje się na 13. miejscu (23 pkt), tak więc niedzielna konfrontacja jest ważna dla obydwu zespołów. Stomil w trwającym okienku transferowym oprócz Retlewskiego pozyskał jeszcze środkowego pomocnika Ivan Briknera z Żetysu Tałdykorgan. Dla przypomnienia w meczu rozgrywanym 13 sierpnia 2023 roku Wiślacy pokonali Stomil 2:1 (po bramkach Daniana Pavlasa i Oskara Przywary).

– Mamy pewne informacje na temat tego, jak gra Stomil, ale na szczegółowe analizy mamy jeszcze czas. Najważniejsze jest to, żebyśmy skupili się na sobie. Spodziewam się wymagającego spotkania, ale bardzo wierzę w nasz zespół – mówi Puton. – Niezależnie od tego z kim gramy, zawsze celujemy w pełną pulę – kończy pomocnik Wisły.

JESZCZE JEDEN TRANSFER

Działacze Wisły w piątek poinformowali o pozyskaniu trzeciego zawodnika w trwającym okienku transferowym. Do zespołu dołączył Meksykanin Manuel Ponce Garcia. W Puławach będzie występował do końca bieżącego sezonu, na zasadzie wypożyczenia z pierwszoligowej Stali Rzeszów.

25-latek to ofensywny pomocnik. Piłkarską przygodę rozpoczynał w rodzimym Club Universidad Nacional AC. W Meksyku reprezentował również barwy Pumas Naucalpan i Cañoneros FC. Jego pierwszym polskim zespołem był Chemik Police, skąd trafił do wspomnianej Stali, w której rozegrał w trwającej kampanii 11 spotkań w Fortuna 1. lidze. Zdobył dwie bramki: przeciwko Odrze Opole i Motorowi Lublin.

– Cieszymy się że wzmacniany siłę ognia w Puławach. Manolo to wszechstronny zawodnik, mogący zagrać na każdej pozycji w ofensywie. Dzięki temu wzrasta rywalizacja i każdy musi dawać z siebie 110% na treningach. Liczymy na jego kreatywność i na to, że pomoże nam tworzyć jeszcze więcej sytuacji bramkowych – komentuje trener Mikołaj Raczyński.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Trener Wojciech Łobodziński mówi o sytuacji kadrowej Arki Gdynia

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera

Materiał oryginalny: Piłkarską wiosnę czas zacząć. Wisła Grupa Azoty Puławy chce jak najszybciej zapewnić sobie utrzymanie w drugiej lidze - Kurier Lubelski

Wróć na gol24.pl Gol 24