Nasza Loteria SR - pasek na kartach artykułów

Stal Mielec - Widzew 1:2. Łodzianie awansowali do ćwiercfinału Pucharu Polski. Zasłużone zwycięstwo gości. ZOBACZ ZDJĘCIA

Bartosz Kukuć
Bartosz Kukuć
pap/darek delmanowicz
W spotkaniu 1/8 finału piłkarskiego Pucharu Polski występujący w ekstraklasie Widzew pokonał w Mielcu innym zespół z krajowej elity Stal 2:1 (1:0). Bramki dla łodzian zdobyli dwaj obcokrajowcy - Bośniak Imad Rondić oraz Hiszpan Jordi Sanchez. Wygrana widzewiaków była jak najbardziej zasłużona, to oni wypracowali sobie znacznie więcej klarownych okazji. Ale mogli zapłacić za brak skuteczności. Na szczęście, wszystko skończyło się po ich myśli.

Szkoleniowiec Widzewa Daniel Myśliwiec postawił jednak między słupkami na Henricha Ravasa, nie zaś na Jakuba Szymańskiego, który wystąpił w dwóch wcześniejszych starciach tej edycji PP. Szansę dostali także Imad Rondić oraz Paweł Zieliński.

Wbrew obawom, murawa boiska była w całkiem przyzwoitym stanie (w sobotę w Mielcu nie udało się rozegrać meczu z ŁKS z powodu intensywnych opadów śniegu). W pierwszej połowie meczu nie mogliśmy mówić o wielkim widowisku, choć nie jest też tak, że nic się nie działo. Najpierw inicjatywę mieli mielczanie, ale to akcje łodzian były ciekawsze (w 7 min Kun podał do Nunesa, w 11 min Alvarez ładnie ,,poszukał" Silvy). Stal odpowiedziała w 20 min. Po faulu Ibizy z wolnego uderzał ekswidzewiak Wlazło, jednak Ravas ,,na raty" opanował piłkę. W 25 min Rondić nie opanował piłki po ładnym podaniu Klimka. W 28 min w ,,szesnastce" Stali znalazł się Alvarez. W 32 min gospodarze mogą mówić o sporym szczęściu. Po centrze bardzo aktywnego Nunesa Rondić nie sięgnął piłki, ta zaś trafiła w słupek. W 38 min Hanousek podał do Kuna, jednak ten pomocnik zbyt długo zwlekał ze strzałem.

W 38 min Widzew ucieszył swoich kibiców, którzy szczelnie wypełnili sektor przeznaczony dla gości. Piłka trafiła pod nogi obróconego plecami do bramki Rondicia, który ośmieszył Matrasa, obrócił się i płaskim uderzeniem lewą nogą nie dał szans Jałosze

Trzeba przyznać, że Stal bardzo szybo starała się odrobić straty i dwukrotnie musiał wykazać się Ravas (w 39 min broniąc strzał Trąbki, natomiast w 44 min łapiąc piłkę po główce Wlazły). Bo z uderzeniem Getingera poradziłby sobie każdy golkiper (45+1 min).

Po zmianie stron goście byli bliżsi podwyższenia prowadzenie, ale w 48 min Klimkowi zabrakło zimnej krwi w polu karnym. Zaś w 54 min dosłownie o krok od swojego kolejnego gola był Rondić. W 59 min po centrze Klimka w sobie tylko wiadomy sposób z pola bramkowego spudłował Silva. Takie sytuacje trzeba wykorzystywać. W 63 min jeden z defensorów gospodarzy w ostatniej chwili zablokował strzelającego Pawłowskiego.

Brak skuteczności zemścił się na Widzewie. W 69 min Ibiza wybijał piłkę głową sprzed linii bramkowej, trafiła ona pod nogi Wołkowicza, który precyzyjnym strzałem pokonał Ravasa

Wciąż to Widzew był groźniejszy. W 82 min po akcji Silvy Jałocha odbił piłkę po strzale Sancheza, a dobitka była niecelna.

W 85 min Sanchez popisał się jednak kapitalnym rajdem. Minął kilku rywali i z ostrego kąta zapewnił widzewiakom zwycięstwo

Już w doliczonym czasie gry (90+4 min) do remisu mógł doprowadzić Trąbka, ale piłka trafiła w poprzeczkę.

Wcześniej Stal pod wodzą trenera Kamila Kieresia wyeliminowała najpierw pierwszoligową Odrę w Opolu, wygrywając 2:1 (po golach Kai Meriluoto w 1 minucie i samobójczym trafieniu Dawida Czaplińskiego w 32 min). Następnie w Krakowie mielczanie pokonali po dogrywce trzecioligową Garbarnię 4:2 po bramkach Michała Trąbki w 54, Illi Szkurina w 86 i 101 oraz Kristiana Getingera w 94 min.

Zaś zespół Myśliwca wygrał w Elblągu z trzecioligową Concordią 4:0 (gole: Andrejs Ciganiks 28, Imad Rondić 34, Sebastian Kerk 50 i samobójczy Piotra Jakubowskiego w 68 min). Później w Puławach widzewiacy zwyciężyli drugoligową Wisłę 4:1 dzięki bramkom Fabio Nunesa 26 i 42 oraz Jordiego Sancheza 32 i 38 minucie. Ten mecz kończyli w dziesiątkę po usunięciu za dwie żółte kartki Łotysza Ciganiksa w 54 min.

Jak dotąd, Widzew raz zdobył trofeum ,,tysiąca drużyn". Miało to miejsce w 1985 roku pod wodzą trenera Bronisława Waligóry (po serii karnych w Warszawie z GKS Katowice). W XXI wieku czterokrotni mistrzowie kraju najdalej dotarli do półfinału (w sezonie 2002/2023 lepsza okazała się wówczas Wisła Kraków).

Losowanie par ćwierćfinałowych Pucharu Polski odbędzie się w najbliższy piątek w samo południe w siedzibie Polskiego Związku Piłki Nożnej

Natomiast w najbliższy poniedziałek widzewiacy zmierzą się w lidze z Puszczą Niepołomice (godz. 19 na stadionie Cracovii Kraków w Małopolsce).

Stal Mielec - Widzew Łódź 1:2 (0:1)
0:1 - Rondić (38), 1:1 - Wołkowicz (69), 1:2 - Sanchez (85).
Żółte kartki: Domański, Wołkowicz, Guillaumier (Stal) - Hanousek, Silva (Widzew).
Sędziował Damian Kos (Gdańsk).
Stal: Jałocha – Esselink (60, Guillaumier), Matras, Pajnowski – Gerstenstein (60, Wołkowicz), Trąbka, Wlazło, Getinger – Domański, Hinokio (60, Stępień)– Meriluoto (46, Szkurin).
Widzew: Ravas – Zieliński, Żyro, Ibiza, Silva – Kun (62, Pawłowski), Hanousek, Alvarez – Nunes (89, Terpiłowski), Klimek (70, Tkacz)– Rondić (69, Sanchez).

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

XIX Międzynarodowy Turniej Piłki Ręcznej "Caban Cup" w Chrzanowie

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera

Materiał oryginalny: Stal Mielec - Widzew 1:2. Łodzianie awansowali do ćwiercfinału Pucharu Polski. Zasłużone zwycięstwo gości. ZOBACZ ZDJĘCIA - Express Ilustrowany

Wróć na gol24.pl Gol 24