W Odrze Wodzisław znowu jest afera

Leszek Jaźwiecki /Dziennik Zachodni
Nie tak dawno wydawało się, że drogi polskich i czeskich akcjonariuszy wodzisławskiej Odry wreszcie się połączyły i obie strony będą zgodnie działać na rzecz klubu. Jakby potwierdzeniem tego jest również dobra postawa piłkarzy, którzy opuścili już ostatnie miejsce w tabeli.

Sielski spokój został jednak ponownie zakłócony za sprawą sąsiadów zza południowej granicy. Szef czeskiej firmy Albresa Martin Lafek zamierza poinformować policję o sfałszowaniu podpisu na umowie z Odrą. Czesi podpisali umowę, na mocy której mieli przekazać wodzisławskiemu klubowi do 2012 roku dwa miliony złotych. Na razie wpłacili jedynie pierwszą ratę w wysokości 500 tysięcy złotych.

- Skoro ktoś nie płaci, musi liczyć się z konsekwencjami - uważa prezes Odry Ireneusz Serwotka. - Dłużnik szuka różnych sposobów, aby tylko uchylić się od płatności. Pan Lafek miał dostęp do dokumentów, uczestniczył w negocjacjach. Teraz mówi o sfałszowaniu podpisu. My mamy prawomocne wyroki i będziemy się domagali wyegzekwowania od komornika należnej nam sumy. Możemy pójść na ustępstwa, rozłożyć to na raty, ale nie odpuścimy.

Podobno czeska firma na konto komornika wpłaciła już 500 tysięcy koron.

- Z tego wniosek, że wersja ze sfałszowaniem podpisu upadła - sugeruje prezes Odry. - We wrześniu ubiegłego roku sugerowałem Lafkowi, że jeśli ma jakieś wątpliwości, powinien zgłosić to na policji. Nie zrobił tego, a teraz kiedy komornik zapukał do drzwi, szuka ratunku.

W ubiegły czwartek prezes Serwotka spotkał się z Lafkiem w Ostrawie i wydawało się, że niejasności zostaną wyjaśnione. Niestety, tak się nie stało.

- Na naszą akcję "Sercem jestem z Odrą" nie było żadnego odzewu ze strony czeskiej, co też świadczy jakie ma ona zamiary - uważa prezes Serwotka.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!
Wróć na gol24.pl Gol 24