Fortuna 1 Liga. Warta Poznań podmieniła Stal Mielec. Cenne zwycięstwo nad Sandecją Nowy Sącz

Jacek Czaplewski
Jacek Czaplewski
Radosław Patroniak
Radosław Patroniak
Warta podmieniła Stal. Skromne, ale cenne zwycięstwo
Warta podmieniła Stal. Skromne, ale cenne zwycięstwo Lucyna Nenow
Fortuna 1 Liga. Warta Poznań wróciła na drugie miejsce. W Grodzisku Wielkopolskim pokonała Sandecję Nowy Sącz 2:0. Do siatki trafili Robert Janicki i pod koniec meczu wprowadzony Krzysztof Danielewicz.

Mecz Warta Poznań - Sandecja Nowy Sącz 2:0
Remis Podbeskidzia, porażka Stali - Warta jako jedyna ze ścisłej czołówki zgarnęła komplet punktów w 27. kolejce. Dzięki temu znów jest wiceliderem. Do lidera nie traci ani punktu.

Spotkanie Zielonych po raz pierwszy po wznowieniu rozgrywek mogli obserwować kibice. Na kameralnym obiekcie w Grodzisku zasiadło około 300 osób, ale frekwencyjnego szału nie było, bo sporo siedzisk, dopuszczonych do użytku, pozostało pustych. Potwierdziły się więc obawy niektórych ekspertów, że w dobie pandemii powrót fanów nie będzie taki oczywisty.

Meczem z Sandecją Warta przerwała swój gorszy czas. W poprzedniej kolejce przegrała bowiem z Bruk-Bet Termaliką Nieciecza (1:3), a wcześniej również z Odrą Opole (0:2).

Początek spotkania nie był porywający. Warta miała optyczną przewagę, ale niewiele z niej wynikało. W 11 min mocno uderzył z wolnego, z 25 m Robert Janicki. Skierowana w środę bramki piłka padła jednak łupem Daniela Bielicy. Chwilę później znacznie groźniej było po centrze w pole karne i główce Tomasza Boczka, bo futbolówka o centymetry minęła słupek bramki Sandecji. Goście w odpowiedzi wyprowadzili kontrę, po której mogli stracić gola, gdyby nie ofiarna interwencja kapitana i stopera Warty, Bartosza Kieliby.

W ostatnim kwadransie Zieloni wciąż mieli ogromne problemy z atakiem pozycyjnym. Szyki rywali luzowały się jedynie przy stałych fragmentach gry. Po jednym z nich dobrą okazję zmarnował Gracjan Jaroch. W 35 min tuż przed polem karnym faulowany był Michał Jakóbowski. Uderzenie z wolnego Jakuba Kiełba minęło bramkę ekipy z Nowego Sącza w bezpiecznej odległości. Najlepszą jednak okazję w końcówce pierwszej połowy zaprzepaścił Jaroch, który w sytuacji sam na sam trafił w głowę bramkarza Sandecji. Tuż przed zejściem do szatni znów dał o sobie znać najlepszy napastnik „Dumy Wildy”, ale znów na posterunku był Bielica.

Przewaga warciarzy w posiadaniu piłki miażdżąca (70 do 30 procent), ale już początek drugiej połowy zwiastował ciąg dalszy męk związanych z forsowaniem szczelnej obrony rywali. Przełomowa okazała się 54 min, kiedy to po podaniu Jakóbowskiego płaskim strzałem zza pola karnego trafił do siatki Robert Janicki. Zasieki Sandecji wreszcie okazały się nieszczelne. W 69 min piłka znalazła się w siatce Warty, ale Klichowicz zdobył gola z pozycji spalonej. W kolejnych minutach poznaniacy nie ograniczali się do obrony. W 85 min po akcji rezerwowych, Mateusza Szczepaniaka oraz Krzysztofa Danielewicza, gospodarze zdobyli drugą bramkę i przypieczętowali wygraną.

W następnej kolejce Wartę czeka wizyta w Legnicy - u Miedzi. Dziesiąta Sandecja jedzie na mecz do Chrobrego Głogów.

Piłkarz meczu: Robert Janicki
Atrakcyjność meczu: 5/10

1. LIGA w GOL24

Więcej o 1. LIDZE - newsy, wyniki, terminarz, tabela, strzelcy

od 7 lat
Wideo

Hokejowe Fudeko GAS Gdańsk chce się rozwijać

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na gol24.pl Gol 24