Hajto: Przed GKS Tychy mecze decydujące o utrzymaniu

Tomasz Kuczyński/Dziennik Zachodni
Tomasz Hajto, trener GKS Tychy
Tomasz Hajto, trener GKS Tychy Piotr Kwiatkowski
Udostępnij:
Trener GKS-u Tychy Tomasz Hajto mówi Dziennikowi Zachodniemu o problemach w drużynie i o tym, czy zrzuca winę za wyniki na sędziów.

Przed pana drużyną kluczowe mecze w walce o utrzymanie w I lidze - z Wigrami Suwałki, Bytovią Bytów, Pogonią Siedlce i Chrobrym Głogów.
Przychodząc do Tychów nie myślałem, że potrzebna jest aż tak duża praca u podstaw. Zostało osiem kolejek i nadal wierzę w utrzymanie, nawet poprzez baraże. Będę stał przy tej drużynie. Problemem są oczywiście kontuzje, szczególnie zawodników, na których bardzo liczyłem. Przede wszystkim chodzi o Mariusza Zganiacza, który jest kluczową postacią. Wypadł nam też bardzo dobrze prezentujący się Marcel Wawrzynkiewicz. Przychodząc tu, u Michała Biskupa wykryliśmy praktycznie patologiczne złamanie nadgarstka, po czym okazuje się, że to samo ma z palcem u nogi. To boli, że ciągle ktoś mi wypada ze składu. Do tego dochodzi aklimatyzacja do trochę cięższej pracy, intensywniejszego treningu od okresu przygotowawczego i po powrocie ze zgrupowania. Jednak ostatnie mecze napawają optymizmem, wygląda to coraz lepiej. Mówiłem już wcześniej, że kluczowe dla nas spotkania przyjdą z końcem kwietnia i tak się stało.

Nic nie mówi pan o sędziach, a przecież ciągle macie uwagi, tak jak po meczu w Płocku. Dyrektor sportowy Marcin Adamski chciał nawet wysłać pismo do Kolegium Sędziów.
Dyrektor sportowy ma jakąś swoją linię w klubie, której się trzyma. Ja mogę emocjonalnie odnosić się do fragmentów meczu po spotkaniu. Jeżeli z Wisłą był karny, to megadyskusyjny. To było ewidentnie czyste zagranie piłki. Byliśmy równym zespołem dla Wisły, ale wróciliśmy bez punktów. Jak się jest u góry w tabeli, to ma się trochę więcej szczęścia. Po meczu są emocje, zawsze szuka się jakiegoś błędu. My wielkiego błędu w Płocku nie popełniliśmy, może dlatego ta porażka bardziej bolała. Jeżeli chcemy zrealizować nasz cel, to jedno zwycięstwo u siebie musimy przypieczętować jedną wygraną na wyjeździe. Wtedy to będzie miało sens. Na razie gramy w kratkę. Gramy u siebie dobrze, wygrywamy lub pechowo remisujemy, potem na wyjeździe jest źle. Na Flocie w drugiej połowie rozegraliśmy już niezłe spotkanie, a z Wisłą mieliśmy najlepszy mecz na wyjeździe. Jednak przegraliśmy.

Pojawiają się opinie, że trener Hajto zrzuca winę na sędziów, aby się usprawiedliwić w przypadku spadku do II ligi.
Ja nie chcę się usprawiedliwiać, bo podjąłem się wyzwania, którego nikt nie chciał się podjąć. Tutaj nikt nie chciał przyjść. Stwierdziłem, że to ma sens, że będzie piękny stadion, że jest szansa zbudowania czegoś fajnego. Tak naprawdę trzeba robić od razu punkty, nie ma czasu na zbudowanie nawet szkieletu drużyny, a przecież takie rzeczy nie budują się z dnia na dzień. Śląsk Wrocław ostatnio wygrał pierwszy mecz w ekstraklasie po dziesięciu kolejkach, a jaki ma potencjał w porównaniu do nas? My wygrywamy u siebie i remisujemy. Na wyjazdach nam nie idzie. Teraz faktycznie przychodzi kluczowy moment sezonu, mecze decydujące o tym, czy się utrzymamy w pierwszej lidze. Poznamy odpowiedź na pytanie, czy jesteśmy w stanie udźwignąć ten ciężar.

Czeka was swego rodzaju sesja egzaminacyjna.
Cały czas musimy kogoś gonić. Popełnialiśmy w meczach wyjazdowych błędy, to na pewno nie była wina sędziów. Robiliśmy błędy w ustawieniu, traciliśmy głupie bramki. To nie jest tak, że za te wyniki są winni sędziowie. Oprócz kontuzji, dochodzą jeszcze kartki, które zostały przejęte, ciągle ktoś mi wypada. Z Chojniczanką straciliśmy Zganiacza już na początku spotkania, Wawrzynkiewicza po 30 minutach gry. W takiej sytuacji jako trener nie mogę nawet pomóc drużynie jakimiś zmianami.

Rozmawiał Tomasz Kuczyński/Dziennik Zachodni

Dziennik Zachodni

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie