Henryk Kasperczak: Polska nie przypomina teraz tej drużyny, która dała ciała w meczu z Mołdawią

Tomasz Ryzner
Tomasz Ryzner
Henryk Kasperczak 50 lat temu zdobył z reprezentacją Polski trzecie miejsce w mistrzostwach świata, a 30 lat temu poprowadził Wybrzeże Kości Słoniowej do trzeciej lokaty w Pucharze Narodów Afryki
Henryk Kasperczak 50 lat temu zdobył z reprezentacją Polski trzecie miejsce w mistrzostwach świata, a 30 lat temu poprowadził Wybrzeże Kości Słoniowej do trzeciej lokaty w Pucharze Narodów Afryki Andrzej Banaś
- Trener Michał Probierz nie przegrał żadnego z siedmiu meczów. Jak dobrze pójdzie, ta seria się wydłuży - mówi Henryk Kasperczak, były piłkarz Stali Mielec, uczestnik Mundiali 1974, 1978, były trener drużyn klubowych we Francji, Wisły Kraków, reprezentacji krajów afrykańskich

- Ma pan dobre czy złe przeczucia, jeśli chodzi i występ naszych piłkarzy na Euro?
- Staram się myśleć pozytywnie. Dwa ostatnie sparingi pokazały, że coś w tej drużynie zaiskrzyło. Wygląda, że ta grupa jest solidarna, mocna mentalnie. Przykładem postawa Zalewskiego w końcówce meczu z Turcją.

- Kontuzja Roberta Lewandowskiego nie pomiesza nam szyków?
- Robert sam meczu nie wygra. Ma olbrzymie zasługi dla reprezentacji, ale ostatnio nie grał już jako główny egzekutor, tylko zawodnik bardziej cofnięty, z zadaniem pomocy w rozgrywaniu.

- W meczach z mocnymi rywalami nasza druga linia rzadko zbiera pochwały. Liczymy na błysk Piotra Zielińskiego, ale z tym bywa różnie.
- Nie narzekałbym na zapas. Jest paru piłkarzy, którzy coraz więcej wnoszą do gry, na przykład Piotrowski czy Moder. Myślę, że trener tworzy system dopasowany na zalet i wad zawodników. Gdy ja biegałem po boisku, nasza siła były skrzydła, gdzie błyszczał Lato i Gadocha. Po kontuzji Lubańskiego pojawił się Domarski, potem Szarmach. Nie mamy dziś takich napastników, ale nie znaczy, że zespół jest słaby i nie posiada potencjału. Trzeba maksymalnie wykorzystać to, co mamy w danej chwili.

- Widzi pan szanse na wyjście z grupy?
- Kilka miesięcy temu powiedziałbym, że raczej nie ma na to co liczyć, ale te dwa ostatnie mecze kontrolne pokazały, że zespół zrobił postęp. Teraz musimy pokazać taką grę, albo jeszcze lepszą, w Niemczech. Piłkarze wiedzą, co mają robić na boisku. Ta drużyna nie przypomina tej, która dała ciała w nieszczęsnym meczu z Mołdawią.

- Zagramy z Holandią, Austrią i na koniec z Francją. To dobra kolejność.
- Terminarz jest korzystny. Holandia ma wysokie notowania, ale też sporo kontuzji w kadrze. Swoje kłopoty ma Austria. Obie te drużyny są wyżej notowane od Polski, ale to nie są przecież zespoły, które w ostatnich latach stawały na podium największych imprez. Nie powinniśmy się ich bać. Trener Michał Probierz nie przegrał żadnego z siedmiu meczów. Dawno tego nie było. Jak dobrze pójdzie, ta seria się wydłuży.

- Kadrą kadrą, ale ciekawi mnie, czy śledzi pan na przykład wyniki Stali Mielec.
- Jasne, oglądam każdy mecz. Mam wykupione różne pakiety i jestem na bieżąco, nie tylko z polską ligą. Muszę być, bo dziennikarze ciągle dzwonią, proszę o opinie, wywiady.

- Gdzie pan teraz przebywa?
- Na to pytanie wolałbym nie odpowiadać?

-?
- Wie pan, miałem już cztery włamania do mieszkania w Polsce i trzy we Francji.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Sensacyjny ruch Łukasza Piszczka

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera

Materiał oryginalny: Henryk Kasperczak: Polska nie przypomina teraz tej drużyny, która dała ciała w meczu z Mołdawią - Nowiny

Wróć na gol24.pl Gol 24