II liga: Rezerwy Lecha Poznań pauzują, chociaż młodzi lechici są w rytmie. KKS Kalisz wraca na fotel lidera po remisie ze Stomilem

Maksymilian Dyśko
Maksymilian Dyśko
Maksym Pietrzak udowadnia, że warto na niego stawiać. W sparingu z pierwszoligowcem, zanotował trafienie, które dało wygraną Lechowi Poznań.
Maksym Pietrzak udowadnia, że warto na niego stawiać. W sparingu z pierwszoligowcem, zanotował trafienie, które dało wygraną Lechowi Poznań. Adam Jastrzębowski
W ramach 25. kolejki drugiej ligi KKS Kalisz podejmował Stomil Olsztyn. Spotkanie zakończyło się bezbramkowym remisem i tym samym "Duma Kalisza" musiała podzielić się punktami po raz trzeci w rundzie wiosennej. Z kolei rezerwy Lecha Poznań nie rozegrały meczu o punkty w miniony weekend z powodu przerwy reprezentacyjnej. Część młodych lechitów zagrała natomiast w sparingu z Chrobrym Głogów.

KKS Kalisz z trzecim remisem w rundzie wiosennej

Lepiej w mecz weszli gospodarze, a goście atakowali głównie z kontrataku. Najlepszą sytuację wykreował sobie najlepszy strzelec KKS Kalisz - Hubert Sobol. 23-letni napastnik będąc w polu karnym strzelił prosto w Miłosza Garstkiewicza, lecz golkiper Stomilu poradził sobie z tym uderzeniem. Pierwsza połowa zakończyła się bezbramkowym remisem. Co ciekawe, Stomil Olsztyn piąty raz z rzędu zremisował 0:0 po pierwszych 45. minutach spotkania.

W drugiej połowie żadna ze stron nie wykreowała sobie 100 procentowej okazji do strzelenia gola. W 86. minucie Michał Bednarski, zawodnik KKS Kalisz zobaczył drugą żółtą kartkę i musiał opuścić boisko. Pomimo przewagi w ostatnich minutach meczu, olsztynianie nie wyszli na prowadzenie i spotkanie zakończyło się bezbramkowym remisem. Pomimo tego podopieczni trenera Pawła Ozgi wrócili na pierwsze miejsce w tabeli.

- Zagraliśmy bardzo słabe spotkanie. Wymagamy od siebie o wiele więcej. Nie chce umniejszać Stomilowi, ale są zespołem ze strefy spadkowej i to my byliśmy faworytem. Zagraliśmy słabo, a teraz czeka nas wymagający wyjazd i na tym się skupiamy

- powiedział po meczu Hubert Sobol, najlepszy strzelec KKS Kalisz.

Rezerwy Lecha Poznań pauzują

Młodzi lechici nie rozegrali swojego spotkania z GKS Jastrzębie z powodu licznych powołań do reprezentacji młodzieżowych. W ramach pauzy, część młodych lechitów wzięła udział w sparingu pierwszego zespołu. Rywalem podopiecznych trenera Mariusza Rumaka był Chrobry Głogów (1:0). Autorem trafienia został skrzydłowy rezerw Lecha Poznań - Maksym Pietrzak.

Ponadto, 18-letni zawodnik zwraca na siebie szczególną w drugoligowych rezerwach, gdyż realizuje założenia taktyczne i realnie zagraża bramce rywala. Jego forma zwyżkuje a swoim trafieniem z pierwszoligowym Chrobrym tylko to potwierdził.

- Dużo chłopaków, którzy grają w Ekstraklasie, pobiegało 45 minut. Potem na boisko weszła młodzież, która potrafiła utrzymać tempo grania, to są na pewno fajne pozytywy. To był fajny moment, żeby podtrzymać rytm meczowy, teraz ruszamy z przygotowaniami do spotkania ze Stalą w Mielcu

- powiedział po meczu Mariusz Rumak, na oficjalnej stronie Lecha Poznań.

Podopieczni trenera Artura Węski następny mecz zagrają na wyjeździe. Ich rywalem będzie Pogoń Siedlce. Spotkanie odbędzie się 30 marca (sobota) o godzinie 15:00.

Sześćiu młodych zawodników Lecha Poznań spędza wiosnę na wypożyczeniach.

Raport wypożyczonych zawodników z Lecha Poznań. Antoni Kozub...

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Derby Trójmiasta: oprawa meczu Lechia Gdańsk - Arka Gdynia

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera

Materiał oryginalny: II liga: Rezerwy Lecha Poznań pauzują, chociaż młodzi lechici są w rytmie. KKS Kalisz wraca na fotel lidera po remisie ze Stomilem - Głos Wielkopolski

Wróć na gol24.pl Gol 24