Mundial 2022. Pierwsza sensacja mistrzostw. Saudyjczycy odwrócili wynik meczu z Argentyną. Czarny koń mundialu?

Piotr Rzepecki
Piotr Rzepecki
Mundial 2022. W pierwszym wtorkowym meczu katarskiego mundialu byliśmy świadkami absolutnej sensacji. W "polskiej" grupie faworyzowana Argentyna przegrała z Arabią Saudyjską 1:2. Saudyjczycy potrzebowali pięciu minut na starcie drugiej odsłony, by odmienić wynik meczu. Piękne trafienia i fenomenalny pomysł na odważną grę Saudyjczyków powinny być instrukcją jak grać przeciwko takim drużynom jak Argentyna.

Mundial 2022. Argentyna - Arabia Saudyjska 1:2 (1:0)

Lusail Stadium, na którym toczyły się zawody, kapitalnie pulsował cały mecz. Największa z aren na katarskim mundialu mogąca pomieścić 86 tys. kibiców żyła każdym zagraniem i groźną sytuacją po obydwu stronach. A takich było sporo, bo na emocje nie musieliśmy długo czekać. Już w 10. minucie prowadzenie Argentyńczykom dał nie kto inny jak Lionel Messi z rzutu karnego. Faulowany w polu karnym Arabii był piłkarz Juventusu, Leandro Paredes. Nie brakuje jednak głosów, że był to wyjątkowo "miękki" faul.

Połowa imienia spalonych

Pierwsza część meczu powinna nosić miano "spalonych", bo aż siedmiokrotnie w pierwszej odsłonie arbiter podnosił chorągiewkę po akcjach piłkarzy z Ameryki Południowej. Dla porównania warto dodać, że w całym turnieju MŚ 2018 reprezentacja Argentyny w czterech spotkaniach "spaliła" sześć razy. Co jeszcze bardziej zapamiętamy z tego spotkania? Z pewnością bramki dla ekipy Lionela Messiego, ale bramki nieuznane, które padały właśnie po spalonych. Poza rzutem karnym napastnika PSG bramkarz Arabii jeszcze dwukrotnie wyciągał piłkę z siatki, ale za każdym razem gole nie były uznawane.

Piorunujący start drugiej połowy

Saudyjczycy w pierwszej odsłonie imponowali odważną grą i tym, że podchodzili wysoko pod rywala. "Outsiderzy grupy" jak nazywano ich przed turniejem zaskoczyli pomysłem na mecz i wcale nie zamknięciem się na własnej połowie tylko próbą konstruowania akcji, posiadaniem piłki i stwarzaniem zagrożenia pod bramką rywali. Wynik do przerwy był jednak do przewidzenia. Natomiast druga cześć meczu, a właściwie jej początek to było ogromne zaskoczenie. Trzy minuty po gwizdku rozpoczynającym drugą połowę Saudyjczycy zdołali wyrównać. Saleh Al Shehri pomknął lewą stroną i bez wahania uderzył po dalszym słupku. Emiliano Martinez był bezradny.

Pięć minut później na Lusail Stadium wrzawa uniosła się ponownie. Salem Al Dawsari trafił spektakularnie dając Saudyjczykom sensacyjne prowadzenie. Ciężko wybrać co bardziej zaskakuje - zatańczenie w polu karnym i minięcie kilku rywali i efektowny strzał po dalszym słupku czy to, że Saudyjczycy odrobili straty w kilka minut.

Argentyna płacze

Trener reprezentacji Argentyny, Lionel Scaloni musiał zareagować. Dokonał kilku korekt, na murawie pojawili się m.in. napastnik Manchesteru City Julian Alvarez czy grający ofensywnie wahadłowy Manchesteru United Lisandro Martinez. Atak został przemodelowany i gra Argentyny była skoncentrowana tylko na ofensywie. Blisko trafień na 2:2 byli Lautaro Martinez, Lionel Messi czy Angel Di Maria. Bramkarz Saudyjczyków, Mohammed Al Owais bronił jednak jak w transie. Najgroźniej było w doliczonym czasie gry kiedy Alvarez uderzył na bramkę Saudyjczyków, a piłka została wybita z linii bramkowej przez Abdulelaha Al Amri. Jak się okazało później był spalony, jednak to ta interwencja była kluczowa. Saudyjczycy pokazali, że nie dadzą sobie strzelić bramki.

Ostatecznie mimo wielu sytuacji "Albicelestes" nie zdołali zdobyć gola nawet na wagę remisu. Saudyjczycy niesieni gigantycznym dopingiem sprawili ogromną sensację na rozpoczęcie zmagań.

Już w samej końcówce kibice musieli na chwilę wstrzymać oddech. Okropnie zderzyła się dwójka Saudyjczyków - obrońca Yasser Al Shahrani i golkiper Mohammed Al Owais. Ten pierwszy stracił przytomność i z murawy został zniesiony na noszach.

Co ten wynik oznacza dla Polaków?

Ten wynik z całą pewnością skomplikuje sytuację w grupie C. Polacy z Saudyjczykami mierzą się w sobotę i jeszcze przed pierwszym gwizdkiem meczu Argentyny z Arabią wydawało się, że sobotnie starcie będzie dla podopiecznych Michniewicza najłatwiejszym spotkaniem w grupie. Biało-Czerwoni muszą podejść do spotkania z Saudyjczykami z dużym respektem. Jednocześnie ostatni mecz przeciwko Argentyńczykom w środę 30 listopada będzie bardzo istotny. Ekipa Lionela Messiego będzie do samego końca biła się o awans. Nie może sobie pozwolić na kolejne straty punktów.

Na otarcie łez Lionel Messi może odnotować swoje 7. trafienie na mundialu (dotąd strzelał w turniejach w 2006, 2014 i 2018 roku).

Tym samym Argentyna przerwała imponujący rekord 36 kolejnych meczów bez porażki. Kto by się spodziewał, że tak długa droga zwycięstw i remisów zakończy się z niedocenianą Arabią na początku mundialowych zmagań?

MŚ 2022 w GOL24

Memy przed mundialem Katar 2022.Zobacz kolejne plansze. Przesuwaj zdjęcia w prawo - naciśnij strzałkę lub przycisk NASTĘPNE

Najlepsze MEMY o mundialu w Katarze. Gospodarze nie kupili m...

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Przygotowania do meczu Polska-Argentyna. Jak powstrzymać Leo Messiego?

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Wróć na gol24.pl Gol 24
Dodaj ogłoszenie