W Olimpii Zambrów dużo do poprawy, ale są trzy punkty...

W Olimpii Zambrów dużo do poprawy, ale są trzy punkty [zdjęcia]

kgol

Gazeta Współczesna

Aktualizacja:

Gazeta Współczesna

Mecz Olimpia Zambrów - Mazur Ełk
1/66
przejdź do galerii

Mecz Olimpia Zambrów - Mazur Ełk ©Anatol Chomicz

Olimpia Zambrów pewnie pokonała na swoim boisku Mazura Ełk 4:2. Gospodarze załatwili sprawę wygranej już do przerwy, zdobywając trzy gole
W przeciwieństwie do poprzedniego spotkania w Morągu, tym razem mniej jestem zadowolony z gry, a bardziej z wyniku. Uważam, że nie mogą nam się przytrafiać takie momenty dekoncentracji jak w drugiej połowie meczu. Straciliśmy gole na własne życzenie. Nie można tak grać myśląc o najwyższych celach - uważa Tomasz Kulhawik, szkoleniowiec Olimpii.

Zambrowianie rozpoczęli od mocnego uderzenia, bo już w piątej minucie Kamil Zalewski znalazł drogę do bramki Mazura.
Po kwadransie miejscowi prowadzili już 2:0, a tym razem do siatki trafił drugi snajper ekipy z Podlasia - Kamil Jackiewicz. Po 22. minutach już chyba nikt nie miał wątpliwości, kto tego dnia zdobędzie komplet punktów. Mateusz Ostaszewski ładnym strzałem zdobył trzecią bramkę dla gospodarzy i taki rezultat sprawił, że Olimpia włączyła tryb ekonomiczny. W drugiej połowie szkoleniowiec Biało-Niebieskich wobec takiego obrotu spraw zaczął wprowadzać na plac gry zmienników.

- Odbiło się to na jakości i płynności gry. Nasza koncentracja przy tak wysokim wyniku też osłabła, ale nie zamierzam szukać tanich wymówek, bo to, co zaprezentowaliśmy po przerwie, nie powinno się zdarzyć - kontynuuje trener gospodarzy.

W 71. minucie po dużym błędzie w szeregach defensywy Olimpii bramkę dla Mazura zdobył Maciej Radaszkiewicz. Chwilę później miejscowi uspokoili sytuację czwartym golem, autorstwa Adama Radeckiego. W końcówce przyjezdni zmniejszyli rozmiary porażki za sprawą Bartosza Gołaszewskiego. Goście mogli nawet pokusić się jeszcze o przynajmniej jednego gola więcej, ale kilka razy szczęście uśmiechnęło się do gospodarzy. Warto zaznaczyć, że zespół z Ełku zdobył bramki po olbrzymich błędach zambrowskiego bloku defensywnego.

- Po zmianie stron dokonałem w sumie czterech zmian, a spokojna gra zamieniła się w chaos. Łatwiej jednak sprawdzić rezerwowych w sytuacji, gdy wysoko prowadzimy. To dla mnie dobry materiał do analizy w kontekście następnych spotkań. Wiem na pewno, że w kolejnym meczu w Sulejówku takie momenty dekoncentracji nie mają prawa się zdarzyć. W przeciwnym razie pogubimy punkty - dodaje Kulhawik.

Trener Biało-Niebieskich podkreśla, że wiosną jego drużyna zamierza usadowić się w górnej połowie tabeli, a w perspektywie ma to być zespół walczący o najwyższe lokaty.

- Chcemy wygrywać każdy kolejny mecz, dlatego nie możemy zadowalać się samym wynikiem. Jest dużo poprawy i musimy być tego świadomi. Wystartowaliśmy przyzwoicie, ale chcemy stale rozwijać się - podsumowuje.

W następnej serii gier zambrowian czeka wyjazdowa potyczka w Sulejówku z Victorią. Początek tego spotkania w najbliższy piątek o godzinie 19.

Olimpia Zambrów - Mazur Ełk 4:2 (3:0)
Bramki:
1:0 Zalewski 5, 2:0 Jackiewicz 15, 3:0 Ostaszewski 22, 3:1 Radaszkiewicz 71, 4:1 Radecki 72, 4:2 Gołaszewski 90.
Olimpia: Gorczyca- Jastrzębski (70. Gryko), Radecki, Łupinski, Dawidowicz, Malinowski (60. Prolejko), Koncewicz, Steć (75. Nikołajuk), Zalewski Jackiewicz (80. Hryszko).


Komentarze

Dodajesz komentarz jako: Gość

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Liczba znaków do wpisania:

zaloguj się

Wyniki

Herb godpodarza Herb gościa
Brak danych
Więcej