Wisła Kraków. Albert Rude: To może być otwarty mecz, który będzie podobał się kibicom

Bartosz Karcz
Bartosz Karcz
Wojciech Matusik
Wisła Kraków w piątek o godz. 20.30 zagra w Pruszkowie ze Zniczem. Z punktu widzenia walki wiślaków o awans do strefy barażowej będzie to niezwykle ważne spotkanie. Już w środę na konferencji prasowej przed tym meczem spotkał się z dziennikarzami trener „Białej Gwiazdy” Albert Rude.

WISŁA KRAKÓW. Najbogatszy serwis w Polsce o piłkarskiej drużynie "Białej Gwiazdy"

Tym razem raport kadrowy przed meczem Wisły nie jest tak obszerny jak jeszcze niedawno. W Pruszkowie nie będą mogli zagrać: Kamil Broda, Jakub Stępak (trenują indywidualnie), Goku, Bartosz Talar (rehabilitacja), Bartosz Jaroch (czerwona kartka) oraz Anton Cziczkan (wciąż czeka na załatwienie spraw formalnych).

Wisła pracowała nad wykończeniem akcji

Po meczu w Płocku z Wisłą, nie można było mieć zastrzeżeń do zaangażowania krakowian, ale problemem było stwarzanie i wykańczanie akcji. Czy teraz jest szansa na poprawę? Albert Rude mówi: - Myślę, że rywalizowaliśmy bardzo dobrze i to było dla nas bardzo ważne. Dzisiaj dla przykładu poświęciliśmy natomiast godzinę podczas treningu, żeby poprawić efektywność w polu karnym, żeby zdobywać punkty.

Krakowianie grali dobrze w obronie w Płocku, ale jednak jeden raz dali się zaskoczyć. Tym bardziej to znamienne, że była okazja przerwać atak „Nafciarzy” już w środku pola. O tej sytuacji szkoleniowiec Wisły Kraków mówi: - To jest sytuacja, z którą spotykamy się dosyć często, gdy atakujemy dużą liczbą zawodników. Wtedy narażeni jesteśmy na kontry i bardzo dużą wagę musimy przykładać do zabezpieczenia w ofensywie. Tę sytuację analizowaliśmy specjalnie bardzo dokładnie. Trzech piłkarzy atakowało pressingiem piłkę, a trzech wracało. To jak my to rozumiemy, jeden musi atakować piłkę, a reszta musi zabezpieczać sytuację. Rozmawialiśmy o tym z zawodnikami. Przy ataku aż trzech z nich, mogliśmy odebrać piłkę, ale w tej sytuacji było to zbyt ryzykowane. To oczywiście się zdarza. Próbujemy takim sytuacjom zaradzić poprzez nasze analizy, ale pamiętajmy też, że w tym meczu przeciwnik oddał jeden celny strzał i straciliśmy bramkę. Musimy to zaakceptować.

Wraca do gry Patryk Gogół

W Płocku na pozycji „dziesięć” zagrał Angel Rodado. Czy podobnie będzie w Pruszkowie. Pytanie tym bardziej zasadne, bo do składu wraca Jesus Alfaro. Rude mówi na ten temat krótko: - To jest bardzo pozytywny problem. Potrzebuję więcej takich… Alfaro wraca do drużyny, ale wraca też Patryk Gogół!

Na temat tego ostatniego dodał, dopytywany przez jednego z dziennikarzy, który wymieniał atuty młodego piłkarza: - Pan zna lepiej Patryka niż ja skoro tak to pan przeanalizował… Muszę się jednak z tym zgodzić. Miał bardzo dobry okres przygotowawczy. Widziałem u niego mnóstwo energii, dużą ruchliwość, atakowanie przestrzeni, powrót po stratach. Niestety przyszła kontuzja i nie mógł grać. Teraz wraca po urazie i musimy go wprowadzać bardzo bezpiecznie, żeby wszedł na wysoki poziom.

David Junca w coraz lepszej dyspozycji

Do gry ostatnio wrócił też David Junca, który dał pozytywną zmianę w Płocku. Wiele wskazuje, że ze Zniczem może on zagrać od początku. Rude mówi bowiem: - Junca to bardzo jakościowy zawodnik, doświadczony. Grał na bardzo wysokim poziomie. Rozmawiamy też o sytuacji, w której dla Krzyżanowskiego było ważne, żeby zbierał swojej minuty wtedy, gdy nie mogliśmy skorzystać z Davida. Teraz jednak jako trener muszę zrozumieć, że są momenty w sezonie, szczególnie w jego finałowej części, gdy wymagania są jeszcze większe i potrzebujesz tak doświadczonych zawodników jak Junca. Dlatego jest to prawdopodobne, że będziemy z niego korzystać.

Dopytywany na temat możliwego wystawienia Junki od pierwszej minuty, dodaje: - Musimy to ocenić bardzo dokładnie, ponieważ David złapał kontuzję w okresie przygotowawczym. Jutro mamy ostatni dzień, ostatni trening i podejmiemy decyzję czy zagra od pierwszych minut czy zacznie na ławce.

Znicz lubi grać ofensywną piłkę

Znicz, choć to beniaminek, to gra ofensywny futbol. Czy to oznacza, że wiślakom może być po prostu łatwiej z takim rywalem, który nie postawi na skomasowaną obronę i kontry? Trener Wisły przyznaje: - Oni próbują grać bardzo odważnie. Jeśli wychodzą do pressingu, starają się iść jeden na jeden. Atakują bardzo dużą liczbą zawodników w polu karnym. Podoba mi się jak oni grają. Myślę, że może czekać nas otwarty mecz, bo oni atakują dużą liczbą zawodników, przez co otworzą się przestrzenie, z których będziemy mogli skorzystać. Grają bardzo podobnie do nas. To może być obustronnie dobry mecz, który będzie podobał się kibicom.

Zapytaliśmy trenera Wisły czy zna Rafała Misiurę, szkoleniowca Znicza, który doświadczenie zdobywał m.in. w Akademii Realu Madryt? Trener Wisły przyznał szczerze: - Nie poznałem go w przeszłości, ale wiem gdzie pracował. Wiem też, na jakiej filozofii się opiera, bo to widać w grze jego zespołu. Wiemy, że boisko nie jest w Pruszkowie w najlepszym stanie, ale obie drużyny preferują otwarty futbol, więc może to być interesujący mecz.

Polskie zaskoczenia Alberta Rude...

Za Albertem Rudem dziesięć meczów Polsce. Hiszpan przyznaje, że u nas elementy, które okazały się dla niego niespodzianką: - Muszę powiedzieć, że pewne rzeczy w tej lidze zaskoczyły mnie. Jest pewien rodzaj intensywności, który jest niespotykany w Hiszpanii. Chodzi o pojedynki w każdym sektorze boiska, żeby zabijać czas, by przeciwnik nie mógł rozgrywać piłki. Dużo jest kontrataków, które przeciwnik wykorzystuje przeciwko tobie. To, co zdziwiło mnie chyba najbardziej, to jak przeciwnicy bronią pola karnego. W pierwszych meczach blokowali nam około sześciu, siedmiu strzałów. To niesamowite jak potrafią bronić pola karnego.

Czy zatem trener Wisły ma jakiś pomysł jak zaskakiwać rywali? Odpowiada na tak postawione pytanie: - Tak, to moja praca. Każdego tygodnia nad tym pracujemy. Przykładowo Tychy miały z nami sześć, siedem kontrataków. Po meczu powiedziałem, że jest to niesamowite i że musimy to jak najszybciej poprawić i w następnych meczach to poprawiliśmy. Uczymy się każdego tygodnia, żeby być coraz lepszym. To jest proces, ale podczas tego procesu musimy mieć też dobre wyniki.

W Wiśle zaczynają też powoli myśleć o barażach. O tym też mówił trener Wisły: - Wiemy, że bezpośredni awans będzie dla nas bardzo trudny, ale to nie jest koniec. Cały czas wierzymy, cały czas kontynuujemy naszą pracę. Taka jest nasza mentalność. Staramy się poprawiać wszystkie aspekty, o których mówimy na tej konferencji prasowej, żeby być gotowym na baraże. W barażach bardzo ważne są detale i podczas procesu, który mamy teraz, robimy wszystko, żeby być gotowym. Zachowując spokój, musimy podchodzić do sprawy mecz po meczu, a wtedy zobaczymy, jaki będzie finał tego wszystkiego.

Co z Krzyżanowskim? Zagra Szot czy Łasicki?

Padły też pytania o konkretnych zawodników. Np. o Jakuba Krzyżanowskiego, o którym trener Wisły mówi: - W przypadku Krzyżanowskiego mamy do czynienia z procesem, którego doświadcza każdy młody zawodnik. Myślę, że ofensywnie on daje nam bardzo dużo rozwiązań. Daje dużo ruchu, dużo podań, dużo dośrodkowań w pole karne. Największe miejsce do poprawy u niego to praca w defensywie. Jako trenerzy musimy mu w tym pomóc. Gdy zauważamy, że u zawodnika jest miejsce na poprawę jakiegoś elementu, musimy starać się to zrobić. Mamy nadzieję, że każdego dnia będzie poprawiał te elementy i będzie coraz lepszy.

Na koniec Albert Rude został zapytany czy po niezłym występie na prawej obronie w Płocku Igor Łasicki dostanie kolejną szansę czy też na tej pozycji zagra wracający po kartkach Dawid Szot. O Łasickim Hiszpan powiedział: - To jest możliwe, jest na to szansa. Dla nas ważny jest występ zawodnika. Jeśli zagrałeś bardzo dobrze, to masz dużą szansę, że zagrasz ponownie.

Tutaj znajdziesz więcej informacji o Wiśle Kraków

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Świątek w finale turnieju w Rzymie!

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera

Materiał oryginalny: Wisła Kraków. Albert Rude: To może być otwarty mecz, który będzie podobał się kibicom - Gazeta Krakowska

Wróć na gol24.pl Gol 24