reklama

Wisła. Trener Wdowczyk musi podjąć trudną decyzję

Bartosz Karcz
Michał Miśkiewicz przed startem sezonu był pewniakiem w bramce Wisły Kraków. Czy teraz to się zmieni?
Michał Miśkiewicz przed startem sezonu był pewniakiem w bramce Wisły Kraków. Czy teraz to się zmieni? Fot. Wojciech Matusik
Piłkarska ekstraklasa. Wciąż nie wiadomo, kto stanie w bramce Wisły w meczu z Lechią

W sobotę piłkarze Wisły Kraków zagrają z Lechią w Gdańsku. Na kilkadziesiąt godzin przed pierwszym gwizdkiem wciąż nie wiadomo, kto stanie w bramce „Białej Gwiazdy” w tym spotkaniu.

Przypomnijmy, że przed startem sezonu w ekstraklasie zdecydowanym numerem jeden był Michał Miśkiewicz. Po pierwsze dlatego, że tak było już w poprzednim sezonie, a po drugie - kontuzji nabawił się Michał Buchalik. Ściągnięto co prawda w trybie awaryjnym Łukasza Załuskę, ale to „Misiek” rozpoczynał rozgrywki jako ten piłkarz, który miał pewne miejsce między słupkami.

Dwa pierwsze mecze sprawiły jednak, że dyskusja na temat obsady bramki Wisły odżyła na nowo. Nie ma co bowiem kryć, że Miśkiewicz na starcie sezonu nie jest w najwyższej formie. Jego konto obciąża zarówno bramka puszczona w meczu z Pogonią Szczecin, jak i drugi gol dla Arki Gdynia w spotkaniu, które „Biała Gwiazda” przegrała 0:3.

W takiej sytuacji trudno nie zadać sobie pytania, czy trener Dariusz Wdowczyk dokona zmiany w bramce na mecz z Lechią? Szkoleniowiec odpowiedzi na to, w jakiej dyspozycji jest Łukasz Załuska, szukał we wtorkowym sparingu z Hapoelem Ra’anana, zakończonym remisem 3:3. Nowy golkiper Wisły puścił w nim trzy gole i zaprezentował się przeciętnie. Po jednym z fauli Załuska mógł nawet wylecieć z boiska za czerwoną kartką, ale ostatecznie - ze względu na szkoleniowy charakter meczu - sędzia zezwolił piłkarzowi kontynuować grę. Kontrowersje były też przy bramce z rzutu wolnego dla zespołu z Izraela. Załuska ustawiał bowiem mur i, jak twierdził, nie słyszał gwizdka. Rywale szybko wykonali ten stały fragment gry i piłka wpadła do siatki. Trudno w takiej sytuacji jednoznacznie obarczyć winą golkipera.

Pytanie, czy w tak trudnym meczu, jak ten z Lechią, Wdowczyk zdecyduje się postawić na nową postać w drużynie, czy też da jeszcze jedną szansę na rehabilitację Miśkiewiczowi. Załuska podkreśla, że jest gotowy, żeby wejść do bramki.

- Ciężko trenowałem i jestem bardzo głodny gry. Dlatego wróciłem do kraju. Czekam z niecierpliwością, żeby pokazać swoją wartość - mówi nowy golkiper klubu z ul. Reymonta.

Michał Miśkiewicz nie ma jednak zamiaru oddawać pola bez walki. Choć zdaje sobie sprawę, że jego ostatnie występy nie były najlepsze, to po meczu z Arką zapowiadał, że weźmie się solidnie do pracy i postara się w tygodniu poprzedzającym starcie z Lechią Gdańsk udowodnić, że wciąż zasługuje na miejsce między słupkami.__

- Będę robił wszystko, żeby o tym meczu zapomnieć - mówił po spotkaniu w Gdyni Miśkiewicz. - Będę chciał udowodnić trenerom, że to był kolejny wypadek przy pracy. Czasami się tak zdarza. Najłatwiej jest dobić kogoś, jak seriami się coś nie udaje. Takie życie, raz na górze, raz na dole. Teraz jestem na dole, ale za chwilę mogę coś wybronić i te same osoby, które teraz krytykują, będą mnie później klepać po plecach.

Już jutro będzie wiadomo, czy Miśkiewiczowi udało się przekonać szkoleniowców Wisły, że warto raz jeszcze mu zaufać.

Program 3. kolejki: Arka Gdynia - Ruch Chorzów (pt. 18), Lech Poznań - Jagiellonia Białystok (pt. 20.30), Lechia Gdańsk - Wisła Kraków (sb. 18), Wisła Płock - Legia Warszawa (sb. 20.30), Górnik Łęczna - Cracovia (nd. 15.30), Zagłębie Lubin - Bruk-Bet Termalica Nieciecza (nd. 15.30), Korona Kielce - Piast Gliwice (nd. 18), Pogoń Szczecin - Śląsk Wrocław (pn. 18).

FLESZ: Elektryczne samoloty nadlatują.

Wideo

Materiał oryginalny: Wisła. Trener Wdowczyk musi podjąć trudną decyzję - Dziennik Polski

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3