Fortuna 1 Liga. Przebudzenie Chrobrego Głogów. "Nie można się poddawać!”

Piotr WiśniewskiZaktualizowano 
Przebudzenie Chrobrego. "Nie można się poddawać!”
Przebudzenie Chrobrego. "Nie można się poddawać!” Lucyna Nenow / Polska Press
Tylko jeden zespół w Fortuna 1 Lidze pozostaje bez zwycięstwa. Jako przedostatni po komplet punktów sięgnął Chrobry Głogów, który przełamał się w Bełchatowie. - To jest dla nas znak, że trzeba mocno pracować, być cierpliwym i nie poddawać się! Postawiliśmy mały kroczek ku zmianie na lepsze - mówi trener Chrobrego Ivan Djurdjević.

Aż wypada zacytować słowa jednego z utworów Budki Suflera "Jest taki samotny dom", a konkretnie refren: "A po nocy przychodzi dzień, a po burzy spokój", bo idealnie opisuje on nastroje w Głogowie. Burzliwe były pierwsze tygodnie pracy Ivana Djurdjevicia, gdyż jego zespół przegrał pięć meczów z rzędu. W szóstej serii spotkań Chrobry zdobył pierwszy punkt, a w weekend odniósł pierwsze zwycięstwo w sezonie. Euforii z tego powodu w głogowskim obozie nie ma, jest za to... spokój.

- Wygraną przyjmujemy z pokorą. Dalej jesteśmy w trudnej sytuacji, i nie możemy dać się ponieść emocjom. Na pewno jednak ta wygrana dała nam trochę spokoju, dużo pracy przed nami, żeby poprawić nasze położenie w lidze - mówi Djurdjević. 

Ekipie z Głogowie nie szło, gdy zaskoczyła, to pokonała na wyjeździe GKS, który we wcześniejszych spotkaniach na własnym stadionie tylko i wyłącznie wygrywał, strzelił siedem goli, nie stracił ani jednej bramki. - Po serii porażek nikt z nas nie wiedział, kiedy wreszcie wygramy. Udało w Bełchatowie, chociaż już wcześniej powinniśmy to zrobić. Tak się nie stało z różnych powodów. Mimo słabszych wyników nie zmieniliśmy sposobu pracy, mieliśmy świadomość, że przy tylu zmianach trzeba będzie poczekać na efekty. Postawiliśmy na nowe schematy w grze, zespół jest w przebudowie, wyniki są skutkiem ubocznym. Nie sądziliśmy jednak, że tak długo będziemy czekać aż to zafunkcjonuje... - podkreśla szkoleniowiec "Pomarańczowo-Czarnych".

- Wynik jest składową kilku rzeczy. Wszystkie muszą się zgrać, żeby był on pozytywny. Cieszę się, że mogę pracować z bardzo zdeterminowaną grupą piłkarzy, buduje mnie ich zaangażowanie i postawa. Wiedziałem, że w końcu odwrócimy złą kartę. Chwila oddechu i wracamy do walki! Premierowe zwycięstwo cieszy mnie o tyle, iż wiem, ile wysiłku moi piłkarze wkładają na co dzień, żeby osiągać korzystne rezultaty. To jest dla nas znak, że trzeba mocno pracować, być cierpliwym i nie poddawać się. Postawiliśmy mały kroczek ku zmianie na lepsze - dodaje serbski trener Chrobrego.
 
Djurdjević podjął przed sezonem odważną decyzję. Na dzień dobry zaproponował zmianę ustawienia na 1-3-5-2. Nie bał się ryzyka, które niesie z sobą gra taką taktyką. Konsekwentnie trzymał się planu, mimo pięciu kolejnych przegranych. Lecz w 6. kolejce Chrobry zagrał czterema obrońcami. Tak samo z GKS-em.

- W Polsce zawsze mówi się, że problem leży w systemie. Nasze porażki nie wynikały z ustawienia, a prostych, indywidualnych błędów. Zrzucić winę na system jest dużym uproszczeniem. Inna sprawa, że na początku rozgrywek straciliśmy bardzo ważnego zawodnika, czyli Mateusza Machaja [kontuzja: zerwanie więzadła krzyżowego]. To duża strata ofensywny Chrobrego. Skutek był taki, że trzeba było w porę reagować. Musieliśmy dostosować się do okoliczności. Uważam, że ustawienie 1-3-5-2 pasuje do potencjału tej drużyny. Graliśmy dobrze, ale przegrywaliśmy, więc to nie ustawienie zawiniło. W kilku poprzednich meczach to my przeważaliśmy, stwarzaliśmy więcej sytuacji, wyników nie było. Dlatego trzeba było znaleźć jakąś alternatywę - podkreśla Djurdjević.

Na pozytywny rezultat w ostatnim spotkaniu zapracował m.in. strzelec gola Marcel Ziemann. Oprócz niego, w składzie Chrobrego znalazło się też czterech nowych zawodników - Michał Szromnik, Oliver Prażnowski, Maciej Diduszko, Miłosz Kozak. Jako zmiennik wszedł Hiszpan Gerard Artigas. - Z wszystkich nowych twarzy w naszej drużynie tylko Artigas potrzebuje więcej czasu, żeby się zaadaptować. Tu akurat chodzi o barierę językową, wyjazd zagraniczny, inną kulturę. Dla Oliviera Prażnowskiego, Marcela są to powroty do Polski. 1 Liga nie jest im obca. Pozostali bardzo dobrze wkomponowali się w zespół. Miłosz Kozak od razu wskoczył do pierwszego składu, no i miał asystę drugiego stopnia. A Marcel na pewno urośnie po tej bramce - wyjaśnia trener głogowian.

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 2

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

kibice chrobrego wygrali zlota patelnie i haftowany dywan...

G
Gość

pozdrowienia dla chrobrego od kibiców klasy okregowej Pącin Dolny. chlopaki, jestescie dla nas wzorem

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3