MKTG Sportowy i Gol - pasek na kartach artykułów

Piłkarskie Orły 2024: Kamil Biliński z Zagłębia Sosnowiec nie dostał piłki na pamiątkę po meczu z Polonią Warszawa

Tomasz Kuczyński
Tomasz Kuczyński
Kamil Biliński w Ekstraklasie zagrał 127 razy i zdobył 33 gole. W kończącym się sezonie Fortuna 1. Ligi ma 7 bramek.
Kamil Biliński w Ekstraklasie zagrał 127 razy i zdobył 33 gole. W kończącym się sezonie Fortuna 1. Ligi ma 7 bramek. Karina Trojok
Kamil Biliński z Zagłębia Sosnowiec wygrał kwietniową edycję rankingu Piłkarskie Orły 2024 roku najlepszych strzelców ligowych województwa śląskiego. Na jego wynik złożyły się cztery gole w wyjazdowych spotkaniach Fortuna 1. Ligi - trzy z Polonią Warszawa (3:3) i jeden Bruk-Bet Termaliką Nieciecza (1:1). „Bila” wspomina inne hat tricki w karierze i mówi o swojej przyszłości w Zagłębiu.

Biliński: Kuriozalna sytuacja w Warszawie

Zdegradowane do II ligi Zagłębie Sosnowiec śrubuje swój rekord bez zwycięstwa, który liczy już 24 mecze z rzędu. W 28. kolejce sosnowiczanie prowadzili z Polonią Warszawa 3:1, ale nie zgarnęli kompletu punktów. Hat trick Bilińskiego miał więc słodko-gorzki smak.

- Strzelając trzy bramki nas wyjeździe i nie wygrywając meczu, to jest to niezrozumiała sytuacja. Na pewno nie było to takie szczęście, tym bardziej, że liczyliśmy na przełamanie w tamtym meczu, niestety też się nie udało. Nie do końca więc smak tego hat tricka był stuprocentowy - przyznaje napastnik Zagłębia.

„Bila” ma specyficzne wspomnienie związane z meczem na stadionie „Czarnych Koszul”.

- Z tym hat trickiem wiąże się ciekawostka. Działacze czy ludzie związani z Polonią Warszawa nie pozwolili zabrać mi na pamiątkę piłki po meczu - to śmieszna, kuriozalna sprawa. Mogło to wynikać z tego, że Polonia Warszawa nie darzy się sympatią z Legią, a Legia jest sympatyzująca z Zagłębiem Sosnowiec. Myślę, że były z tym związane te animozje. Nawet się śmiałem, że jestem w stanie wam zapłacić za tę piłkę, jeżeli nie chcecie jej dać, gdyby to był Cristiano Ronaldo, to byście się nawet nie zastanawiali… Trudno, było, minęło. Ja zrobiłem swoje i tylko szkoda, że te bramki nie dały nam zwycięstwa - dodaje Biliński.

Hat tricki z Ruchem i Widzewem równie ważne

„Bila” strzelał nawet po cztery bramki - w Pucharze Litwy i w Pucharze Łotwy występując w Żalgirisie Wilno i FC Ryga. Ligowe hat tricki zaliczył jeszcze w 2014 roku w rumuńskim Dinamo Bukareszt w meczu z Otelulem Galati (4:0), w 2017 w Śląsku Wrocław z Ruchem Chorzów w Ekstraklasie (6:0) i w 2021 w Podbeskidziu Bielsko-Biała z Widzewem Łódź (4:0) w I lidze, której był wtedy królem strzelców.

- Na równi postawiłbym hat tricki z Ruchem oraz w meczu Widzewem, w którym pokonaliśmy wtedy lidera i zespół, który awansował później do Ekstraklasy. Przed tamtym meczem jeszcze odebrałem nagrodę dla najlepszego zawodnika miesiąca. Wszystko fajnie się ułożyło - wygraliśmy, a ja dołożyłem trzy bramki i asystę. W Śląsku w tamtym momencie mieliśmy słabszy moment, potrzebowaliśmy takiego zwycięstwa. Udało nam się fajnie zagrać, rozegrać świetny mecz, a mnie dołożyć solidną cegiełkę do tego zwycięstwa i tak naprawdę - utrzymania. Złapałem fajną formę strzelecką, strzeliłem w ciągu paru meczów kilka goli i finalnie przyłożyłem się do utrzymania klubu w Ekstraklasie - wspomina 36-letni Biliński.

Hat trick w obecności syna

Trzy bramki w meczu w barwach Dinamo były klasycznym hat trickiem i w dodatku wiążą się z miłym wspomnieniem dla Bilińskiego.

- Mój starszy syn był wtedy pierwszy raz na meczu, jako kilkumiesięczny dzieciak, wraz z moją żoną. Ja pierwszy raz byłem z nim na stadionie i akurat wtedy udało mi się strzelić trzy bramki. Oczywiście, to są piękne wspomnienia dla napastnika. Strzelanie bramek, a tym bardziej 2-3, to jest piękna sprawa, a jeszcze jak zespół wygrywa, to są bardzo pozytywne emocje - nie kryje.

Przyszłość w Zagłębiu Sosnowiec?

W kwietniu Zagłębie poinformowało, że na mocy zapisów w umowie kontrakt Kamila Bilińskiego został przedłużony o rok. Czy 36-latek zagra w II lidze, do której spadł jego zespół?

- Dzisiaj jestem zawodnikiem Zagłębia, jest bardzo duża szansa, że w przyszłym sezonie też tak będzie, ale w związku z sytuacją wokół klubu nikt nic nie wie - jaka będzie sytuacja za dwa miesiące. Kontrakt jest, ten kontrakt obowiązuje, więc niewykluczone, że zostanę tu na następny sezon i będę chciał odbudować te dobre oraz przyjemne dla oka Zagłębie, dające sporo radości kibicom. Nie wiadomo jednak jak to się potoczy, sam jestem ciekaw. Mam nadzieję, że wszystko się dobrze ułoży - podkreśla doświadczony napastnik.

Przypominamy współczynniki, przez które mnożymy gole przyznając miejsca w naszym rankingu: dla ekstraklasy/ekstraligi - wynosi 2; dla I ligi - 1,75; dla II ligi - 1,5; dla III ligi - 1; dla IV ligi - 0,625; dla Pucharu Polski - 2; dla Europejskich Pucharów - 2,5.

Nie przeocz

Musisz to wiedzieć

Bądź na bieżąco i obserwuj

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

STUDIO EURO PO HOLANDII

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na gol24.pl Gol 24