Puszcza - Miedź. W Niepołomicach gra o półfinał Pucharu...

Puszcza - Miedź. W Niepołomicach gra o półfinał Pucharu Polski!

Zdjęcie autora materiału

Tomasz Bochenek

Dziennik Polski 24

Aktualizacja:

Dziennik Polski 24

Tak było 3 czerwca 2018 r. w Niepołomicach (Puszcza - Miedź 1:1)

Tak było 3 czerwca 2018 r. w Niepołomicach (Puszcza - Miedź 1:1) ©Fot. Anna Kaczmarz / Dziennik Polski / Polska Press

Najważniejszy mecz w historii niepołomickiego futbolu? - Chciałbym, żeby wszyscy tak myśleli - mówi trener Puszczy Tomasz Tułacz. - Na pewno to duże wydarzenie dla klubu. Ja mogę zapewnić, że zrobimy wszystko, by zaprezentować się jak najlepiej i utrudnić drogę do półfinału faworytowi, jakim jest Miedź.
Tak było 3 czerwca 2018 r. w Niepołomicach (Puszcza - Miedź 1:1)

Tak było 3 czerwca 2018 r. w Niepołomicach (Puszcza - Miedź 1:1) ©Fot. Anna Kaczmarz / Dziennik Polski / Polska Press

Czwartek 14 marca, godzina 16.15, stadion w Niepołomicach, ostatni mecz ćwierćfinału Pucharu Polski trwającej edycji. W półfinale są już Lechia Gdańsk i Jagiellonia Białystok oraz Raków Częstochowa, który sprawił w środę niespodziankę, pokonując po dogrywce Legię Warszawa 2:1 (bramki: Malinowski 4, Niewulis 112 - Kucharczyk 30). Zestaw uzupełni Puszcza lub Miedź Legnica. Ósma drużyna I ligi lub 12. zespół w ekstraklasie.

- Miedź ma budżet pewnie sześcio-, siedmiokrotnie wyższy od naszego, zgłasza głośno aspiracje walki o Puchar Polski. Z pewnością jest faworytem, ale to nie znaczy, że nie można sprawić niespodzianki - komentuje szkoleniowiec „Żubrów”. - Będzie trudno, jednak nasz zespół udowodnił już, że potrafi się przeciwstawić teoretycznie silniejszym rywalom. Liczę, że tak też będzie tym razem.

Puszcza w 1/8 finału ograła Wisłę Płock 3:1. A dwa sezony temu, jeszcze jako drugoligowiec, zdobyła w Pucharze Polski skalpy innych ekstraklasowców, Korony Kielce i Lechii Gdańsk. W tamtych wydarzeniach wzięło udział kilku piłkarzy z obecnej drużyny (m.in. kapitan Michał Mikołajczyk), no i Tułacz, który w tym momencie - pracując w Puszczy od sierpnia 2015 r. - jest trenerem najdłużej prowadzącym zespół w ligach ogólnopolskich.


Z Miedzią jego ekipa mierzyła się w ubiegłym sezonie, w I lidze. W Legnicy było 2:2, w Niepołomicach 1:1. - Tak, ale trzeba powiedzieć, że Miedź dziś w ekstraklasie to już zupełnie inny zespół. Grający innym systemem, po transferach Hiszpanów zespół „iberyjski” - analizuje Tułacz.

Jego piłkarze legniczan pożegnali z pompą, gdy ci przenosili się do ekstraklasy. Przed spotkaniem w ostatniej kolejce poprzedniego I-ligowego sezonu niepołomiczanie utworzyli szpaler przed rywalami, którzy mieli wtedy już pewny awans.

- To był pomysł całej drużyny - wspomina wydarzenie z czerwca ubiegłego roku szkoleniowiec „Żubrów”. - Tak mało jest w życiu codziennym zachowań o znamionach jakiejś klasy, docenienia przeciwnika, że wydawało nam się, iż taka drobnostka może być pozytywnie odebrana przez zespół Miedzi.

Teraz legniczanie też pewnie przyjadą pozytywnie nastrojeni, bo w ostatniej kolejce ekstraklasy pokonali 3:2 Lecha Poznań, odskoczyli od spadkowej strefy. Puszcza w miniony weekend zremisowała na wyjeździe 0:0 z Bytovią.

Dziś w niepołomickim zespole na pewno zabraknie kontuzjowanych Michała Czarnego i Bartosza Żurka, nieobecny może być też zmagający się z urazem Longinus Uwakwe. Do gry pali się natomiast Hubert Tomalski, który w lidze w tej rundzie jeszcze nie wystąpił (efekt czerwonej kartki). Poprzednie półroczne zamknął kapitalnym występem w pucharowym spotkaniu z Wisłą Płock.

Bilety na mecz Puszcza - Miedź kosztują 20 zł, 10 zł (ulgowe) i 5 zł (specjalne, dla kobiet i dzieci). W środę sprzedaż w klubie prowadzona będzie do godz. 16, w czwartek stadionowa kasa otwarta zostanie o 14.15.


 

 

DZIEJE SIĘ W SPORCIE - KONIECZNIE SPRAWDŹ:








Komentarze

Dodajesz komentarz jako: Gość

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Liczba znaków do wpisania:

zaloguj się

Terminarz Pucharu Polski

Herb godpodarza Herb gościa
Brak danych
Więcej