Sturm Graz - Raków Częstochowa: Pierwsza wygrana mistrza Polski w Lidze Europy!

Jacek Sroka
Jacek Sroka
Piłkarze Rakowa rywalizowali w Grazu ze Sturmem
Piłkarze Rakowa rywalizowali w Grazu ze Sturmem fot. jakub ziemianin/rakow.com
W rozegranym 30 listopada meczu 5. kolejki Ligi Europy Sturm Graz przegrał z Rakowem Częstochowa 0:1. To była pierwsza wygrana mistrza Polski w tych rozgrywkach. Dzięki niej częstochowianie przed ostatnią serią spotkań wciąż mają szansę na wyjście z grupy i występy wiosną w fazie play off Ligi Konferencji.

Sturm Graz - Raków Częstochowa: Pierwsza wygrana mistrza Polski w Lidze Europy

Raków chcąc przedłużyć swoje szanse na wyjście z grupy musiał w Grazu wygrać. Mistrzowie Polski po raz pierwszy zagrali więc w Lidze Europy ofensywnie. Częstochowianie atakowali głównie prawą stroną, gdzie bardzo aktywny był Deian Sorescu. Po centrze Rumuna świetną okazję na zdobycie prowadzenia zmarnował Ante Crnac. Chorwat z kilku metrów chybił celu. Później z błędu gospodarzy nie skorzystał Marcin Cebula, który był w jeszcze lepszej sytuacji, ale będąc sam na sam z bramkarzem strzelił tuż obok słupka. Pod koniec I połowy bliski szczęścia była Władysław Kochergin, lecz Ukrainiec uderzając tuż zza linii pola karnego również nie trafił w bramkę.

To było najlepsze 45 minut Rakowa w Lidze Europy, ale Sturm też miał swoje okazje. Pierwszy formę Vladana Kovacecivia sprawdził Szymon Włodarczyk, który znalazł się na okładce programu meczowego przygotowanego przez gospodarzy na rewanż z mistrzem Polski. Uderzenie byłego napastnika Górnika Zabrze obronił jednak bośniacki bramkarz, podobnie jak strzał Manqrita Sarkarii. Potężna bomba Davida Schnegga poszybowała natomiast wysoko nad bramką.

Po przerwie mistrz Polski dalej starał się atakować, ale nie był już taki groźny. W 66 minucie znakomitą okazję do objęcia prowadzenia mieli natomiast gospodarze. Po podaniu Tomi Horvata Alexander Prass z kilku metrów miał dopełnić formalności, ale jakimś cudem jego strzał obronił Kovacević.

Trener Dawid Szwarga na kwadrans przed końcem spotkania postawił wszystko na jedną kartę dokonując równocześnie aż czterech zmian w składzie i właśnie jeden z rezerwowych wpisał się na listę strzelców. Po płaskim dośrodkowaniu z lewej strony Jeana Carlosa do siatki trafił John Yeboah wprawiając w euforię 500 kibiców Rakowa obecnych na meczu w Grazu.

W drugim meczu grupy D Atalanta Bergamo zremisowała ze Sportingiem Lizbona 1:1 i obie drużyny zapewniły sobie dalszą grę w Lidze Europy. pierwsze miejsce w tabeli. W ostatniej kolejce 14 grudnia Raków gościć będzie w Sosnowcu Atalantę i by wyjść z grupy musi osiągnąć w tym spotkaniu lepszy wynik niż Sturm w potyczce ze Sportingiem w Lizbonie, bo na razie obydwa zespoły mają po cztery punkty i taki sam bilans bezpośrednich meczów, ale Austriacy mają lepszy stosunek bramek.

Sturm Graz - Raków Częstochowa 0:1 (0:0)

Bramka 0:1 John Yeboah (80)

Sędziował Filip Glova (Słowacja)

Żółte kartki Sarkaria, Affengruber (Sturm) - Tudor, Plavsić (Raków)

Widzów 12.517

Sturm Scherpen – Gazibegović (87. Johnston), Affengruber, Borković (72. Hierlander), Schnegg – Stankovič, Lavalée, Horvat (72. Kiteshvili), Prass (87. Grgić) – Włodarczyk (61. Boving), Sarkaria.

Raków V. Kovačević – Tudor, A. Kovačević (75. Lederman), Rundić – Sorescu (90+1. Plavsić), Kochergin, Berggren, Jean Carlos – Nowak (75. Kittel), Crnac (75. Piasecki), Cebula (75. Yeboah).

Nie przeocz

Musisz to wiedzieć

Bądź na bieżąco i obserwuj

od 7 lat
Wideo

Marcin Nowak żużlowiec Texom Stali Rzeszów - 10. Sportowiec 2023 Roku

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera

Materiał oryginalny: Sturm Graz - Raków Częstochowa: Pierwsza wygrana mistrza Polski w Lidze Europy! - Dziennik Zachodni

Wróć na gol24.pl Gol 24