Marcin Broniszewski (trener Górnika Łęczna): O swoim zwolnieniu dowiedziałem się od piłkarzy

KKZaktualizowano 
fot. KK
W ostatniej kolejce sezonu 2018/19 Górnik Łęczna pokonał przed własną publicznością Radomiaka Radom 5:2. Po końcowym gwizdku trener zielono-czarnych, Marcin Broniszewski przyznał, że to był najprawdopodobniej jego pożegnalny mecz w roli szkoleniowca łęczyńskiej drużyny. Nie szczędził też uszczypliwości pod adresem działaczy "górniczego" klubu.

Jakby pan podsumował ostatni mecz sezonu z Radomiakiem?
Jesteśmy zadowoleni z wyniku, jaki osiągnęliśmy. Mieliśmy bardzo duże problemy, żeby od meczu z Rozwojem Katowice przede wszystkim zagrać dobre spotkanie, które będzie dawało coś optymistycznego w myśleniu o tej drużynie w kontekście przyszłości. Udało się zagrać dobry mecz, a zdobyliśmy jeszcze do tego kilka bramek, a wszyscy, którzy kibicują Górnikowi Łęczna wiedzą, że to nie jest takie proste, bo w ostatnim czasie nie dawaliśmy powodów do radości ze strzelanych goli. Gratuluję chłopakom, że uczynili to pomimo trudności, które dotykają ich w codziennej pracy, a mowa tutaj o kwestiach organizacyjnych, związanych również z finansami. Nie jest to proste i ciężary, które im się zwalały na głowę w ostatnim czasie, miały odzwierciedlenie na boisku. Absolutnie, nie jest to usprawiedliwienie, ale te czynniki miały też wpływ na ich postawę. Obojętnie w jakim kształcie ta drużyna będzie w przyszłym sezonie, życzę chłopakom, by przede wszystkim wierzyli we własne umiejętności, bo chyba od dłuższego czasu mieli z tym problem. A mają potencjał i zaprezentowali to przeciwko Radomiakowi z fajnej strony. Klubowi zaś życzę tego, by był cierpliwy w stawianiu celów i ich realizowaniu oraz tego, by ludzie, którzy zarządzają klubem powierzyli robotę trenerowi i dali mu popracować troszeczkę dłużej niż trzy miesiące, bo średnia pracy w klubie od dwóch lat wynosi około trzech miesięcy. W ciągu trzech miesięcy nie można przekazać drużynie jakiejś idei, wcielić w życie i oczekiwać rezultatów. Dlatego zarządzającym życzę jak najmniejszych emocji w podejmowaniu decyzji związanych z zatrudnianiem i zwalnianiem trenerów. Wydaje mi się, że to nie jest droga do tego, żeby osiągać cele, gdy zmienia się co chwilę ludzi, którzy mają prowadzić drużynę.

Ta wypowiedź brzmiała jak pożegnanie. Czy to był pański ostatni mecz w roli trenera Górnika?
Standardy prawdopodobnie w polskiej piłce się zmieniają, bo zazwyczaj trenerzy powinni się o takich sprawach dowiadywać od zarządu i od ludzi, którzy o tym decydują. Ja w trakcie tygodnia dowiedziałem się tego od zawodników. Oni wiedzieli, że mnie już nie ma, a ja się pewnie dopiero o tym dowiem. Cóż, takie są standardy i z dużym bólem to respektuje. Taka jest dziś rzeczywistość w polskiej piłce, a może tylko w Łęcznej.

Słyszeliśmy od prezesa klubu, że rozmowy będą trwały i jest pan jedną z opcji...
Bardzo dziękuję, natomiast wczoraj dwóch zawodników się ze mną pożegnało, bo wiedzieli od pana prezesa, że kończę swoją pracę w Łęcznej i tak do tego podchodzę na ten moment.

I na pewno jest pan rozczarowany rundą wiosenną...
Absolutnie, tak jak wszyscy. Wyniki, które w tej rundzie osiągaliśmy są nie tyle niesatysfakcjonujące, co żenujące. I to nie ulega najmniejszej kwestii, że tak jest. Sposób gry nie dawał nic optymistycznego, by można było myśleć pozytywnie o przyszłości. Tego nie było i ja nie będę tego krył. Jednak nie da się zrobić tego, ot tak. Michał Probierz zademonstrował kiedyś podlewanie kwiatka i w tym przypadku jest podobnie. Drużyna zmieniła zimą swój kształt bardzo mocno. Z pełną świadomością wszyscy dokonywaliśmy tych zmian, począwszy od prezesa, skończywszy na trenerach. Potrzeba po prostu czasu, by drużyna zaczęła funkcjonować. Moim zdaniem wydarzyła się też rzecz - i może nie wszystkich będzie to zadowalało - ale najistotniejsze chyba w tym wszystkim jest to, że, pomimo udanej rundy jesiennej, Górnik Łęczna miał ostatnio tendencję wyłącznie spadkową i od Ekstraklasy znalazł się w II lidze. Udało się to zatrzymać, pomimo tego, że po jesieni można było marzyć o awansie. Okazuje się, że te marzenia trzeba odłożyć na przyszły sezon i cierpliwie, konsekwentnie budować drużynę, która te oczekiwania spełni, ale, moim zdaniem, z mniejszą dozą emocji.

A czy duża liczba zmian pomiędzy rundami to nie był przejaw niecierpliwości?
Ale też i naszego pomysłu, bo ja w tym brałem udział i doszliśmy do wniosku, że spróbujemy zarządzić tą drużyną tak, by tych zmian było troszeczkę więcej. Nie unikam więc odpowiedzialności. Po prostu ten model się nie sprawdził. Odbyło się to być może kosztem lepszych wyników, awansu i na przyszłość to też jest sygnał, żeby tego typu ruchów unikać. Widzew Łódź również pokazał, że tak zamaszyste działanie w wymianie zawodników w połowie sezonu jest nie do końca dobre.

Tym bardziej, że było wiadomo, że runda wiosenna jest stosunkowo krotka...
Absolutnie tak, ale najpierw podejmuje się decyzje, a potem bierze się za nie odpowiedzialność. I dzisiaj ja się z tego tłumaczę, jako jeden z wielu trenerów, który w tym sezonie w Górniku pracował, bo jestem czwartym szkoleniowcem. I nie mam z tym najmniejszego problemu.

polecane: FLESZ: Nowe zasady spadków i awansów w ekstraklasie i 1.lidze

Wideo

Materiał oryginalny: Marcin Broniszewski (trener Górnika Łęczna): O swoim zwolnieniu dowiedziałem się od piłkarzy - Kurier Lubelski

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 11

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.
K
Kibic

Jestem bardzo ciekawy, co teraz wymyśla Sadczuk i Nikitovic. Kogo wezmą na trenera i jakich zawodników ściągną. Humory na ostatnim meczu im dopisowaly. Będzie kasa z pro junior 700tysi. Zobaczymy jakie będą mieli miny za rok. Jak będzie 3 liga, to żeby nie było jak w Chorzowie, taczki.

G
Gość

Trenera nie bierze się z lapanki, tylko obserwuje dłuższy czas, czy pasuje do koncepcji klubu, jakie ma cechy itp. Dobrym przykładem jest trener Jagiellonii Mamrot.Czytalem kiedyś w Przeglądzie wywiad z preziem Jagiellonii i opowiadał czym się kierował przy wyborze następcy Probierza. Przy jednej rozmowie kwalifikacyjnej między prezesem a Mamrotem obecny był...... psycholog. Ile czasu go obserwował i ile rozmów odbył, nim zdecydował się na angaz tego trenera. Bardzo ciekawy wywiad.

W
Wierny Kibic

Czy w prawie 40 milionowym kraju są tylko trenerzy Smuda, i Bozyk. O ile dobrze pamietam z licencją UEFA PRO jest 200 trenerów. Trzeba dobrze pomyśleć i wybrać trenera na lata. Co takiego osiągnął trener Bozyk, że tak pchacie go do Górnika. Był na kilku stazach zagranicznych, i siedzi w tej Biednej Chelmiance boi się wychylic nosa poza Chełm. Jak był by dobry to by pracował w 2 lub 1 lidze. Ostatnio podobno odmówił Gornikowi. Więc dajmy sobie spokój z Nim.

K
Kibic.

Jakie on robi porzadki.To prezes liniowy pozwolil na wymiane tylu zawodnikow w trakcie sezonu.Prezes ma przecierz ostatnie slowo w klubie Zrobil takie porzadki ze o malo nie wyladowalibysmy w trzeciej lidze

k
klon

Tak Kapelko pracował że do dziś spłacamy długi jakie po nim zostały panie kolego i nie ma się nad czym zastanawiać

G
Gość

Bożyk

K
Kibic

Panie Trenerze nie łamie się kręgosłupa drużyny 2 razy w ciągu 6 miesięcy, tak musiało się skończyć.

G
Górnik

Wyszła frustracja i brak charakteru trenera. Kto tak przygotował drużynę i dokonał tylu zmian jak nie Smuda i Broniszewski? Nowy Prezes robi porządki i niektórych to już boli. Życzę spokoju i cierpliwości. Broniszewski nie pokazał żadnych argumentów by pozostać w Górniku.

k
kretynsmolenski

tak sie zastanawiam jak Kapelko mogl pracowac z takimi miernotami, co robicie z tym Kluben pytam?

O
Obsada

Smude na 2 Lata i będzie ekstraklasa a prezes niech idzie posędziowac

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3