Nice 1 Liga. GieKSa zrewanżowała się Zagłębiu. Święta wojna dla katowiczan

Rafał Musioł
GieKSa pokonała Zagłębie Sosnowiec 1:0
GieKSa pokonała Zagłębie Sosnowiec 1:0 Lucyna Nenow / Polska Press
Udostępnij:
Nice 1 Liga. Czwarta z rzędu wygrana GKS-u Katowice. W Wielką Sobotę podopieczni Jacka Paszulewicza w śląsko-zagłębiowskich derbach 1:0 pokonali rywali zza miedzy. Zwycięstwo ułatwił gospodarzom Bartłomiej Babiarz, który na początku drugiej połowy otrzymał czerwoną kartkę. Gracze GieKSy zrewanżowali się w ten sposób za jesienną porażkę w Sosnowcu 0:3.

Przed meczem GKS Katowice - Zagłębie Sosnowiec jedno było oczywiste - oba zespoły nie mogły pozwolić sobie na porażkę, ale remis też ich specjalnie nie urządzał. Zanosiło się więc na walkę o pełną pulę.

Ta stawka nie wpłynęła korzystnie na poziom spotkania. W pierwszej połowie GKS i Zagłębie znalazły się w klinczu, nie mając pomysłu na zerwanie takiego układu. Nieco wyrazistsze okazje wypracowywali sobie katowiczanie, ale przy ich finalizowaniu brakowało im precyzji.

W drugiej połowie meczu równowaga sił uległa poważnemu zachwianiu. W 53 minucie gospodarze ruszyli z błyskawiczną kontrą, ale tuż przed polem karnym Bartłomiej Babiarz nieprzepisowo zatrzymał uciekającego mu Andreję Prokicia i pomimo prób protestów został przez Artura Aluszyka wyrzucony do szatni.

Ta sytuacja zadziałała na gospodarzy mobilizująco i sosnowiczanie znaleźli się w opałach. Nieszczęście spadło na nich w 60 minucie, gdy Adrian Błąd dośrodkował w pole karne w taki sposób, że piłka minęła wszystkich zawodników i przy "długim" słupku wpadła do siatki za plecami Dawida Kudły!

Przewaga bramkowa i liczebna gospodarzy ochłodziła temperaturę spotkania i kolejne sytuacje podbramkowe następowały sporadycznie. Zagłębie miało zbyt mało atutów, by odwrócić niekorzystny dla siebie przebieg wydarzeń, zwłaszcza, że ekipa Jacka Paszulewicza wyraźnie koncentrowała się na zabezpieczeniu tyłów. Zimna mżawka nie zamroziła jednak emocji do końca. Szkoleniowiec GKS-u nie wytrzymał nerwowo przy zmianie w ostatniej minucie meczu i został wyrzucony przez arbitra na trybuny, czyli de facto za furtkę prowadzącą na boisko, a sędzia doliczył aż pięć minut, co jednak nie wpłynęła na końcowy wynik meczu.

GKS pokonał Zagłębie po raz pierwszy od sezonu 1991/92, gdy zwyciężył 5:0. Teraz dzięki zwycięstwu, już trzeciemu w tej rundzie, katowiczanie awansowali na czwarte miejsce w tabeli Nice 1. Ligi. Sosnowiczanie, dla których była to z kolei już druga wiosenna porażka w czwartym występie, wyraźnie utkwili w strefach średnich.

Piłkarz meczu: Adrian Błąd
Atrakcyjność meczu: 4/10

#TOPSportowy24

- SPORTOWY PRZEGLĄD INTERNETU

TOP 10 polskich skrzydłowych [RANKING]

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

1966
jaka święta wojna, to było 100 minut bezładnej i bezmyślnej kopaniny, że tak gra GKS to ich sprawa, ale za taką grę Zagłębia moja noga na Ludowym - nie mówiąc o nowym wynalazku "oldboya" z prezydium- więcej nie stanie (po 40 latach). Róbcie dalej w zgodzie pod siebie ale nie za pieniądze publiczne, cholerne pasożyty i nieroby
Więcej informacji na stronie głównej Gol 24
Dodaj ogłoszenie