Pierwszy krok w stronę Ligi Mistrzów wykonany. Lech Poznań zagrał bardzo mądrze i konsekwentnie z mistrzem Azerbejdżanu

Bartosz Kijeski
Bartosz Kijeski
Lech Poznań po pokonaniu Karabachu Agdam 1:0, zrobił mały krok w stronę awansu do kolejnej rundy Ligi Mistrzów
Lech Poznań po pokonaniu Karabachu Agdam 1:0, zrobił mały krok w stronę awansu do kolejnej rundy Ligi Mistrzów Adam Jastrzębowski
Udostępnij:
Runda jesienna jeszcze na dobre się nie rozpoczęła, a Lech Poznań zaliczył prawdopodobnie jedno z najważniejszych zwycięstw w sezonie. Kolejorz po zwycięstwie 1:0 może z optymizmem patrzeć na rewanżowe spotkanie I rundy eliminacji do Ligi Mistrzów z Karabachem Agdam. Będzie musiał jednak uważać, bowiem Azerowie potwierdzili, że w piłkę grać potrafią.

Wynik lepszy niż gra. Tak można w skrócie opisać to, co można było zobaczyć we wtorkowy wieczór przy Bułgarskiej. Kolejorz przez praktycznie pierwszą połowę oraz część drugiej odsłony, był zespołem, który biegał za piłką, nie potrafiąc mistrzowi Azerbejdżanu jej odebrać. Z każdą minutą kibice zgromadzeni na stadionie zaczęli zadawać sobie pytanie nie "czy", a "kiedy" piłka zatrzepocze w bramce Artura Rudki.

Mikael Ishak i Michał Skóraś po meczu Lecha Poznań z Karabachem:

Jednak bardzo mądra gra w defensywie Kolejorza nie pozwoliła Azerom zagrozić Lechowi na tyle, aby musiał on skapitulować. Bardzo dobrze na bokach obrony poradzili sobie Joel Pereira, a także Pedro Rebocho, którzy nie pozwalali rozwinąć skrzydeł swoim rywalom. Z każdą minutą było widać, że Karabachowi brakuje innych pomysłów, w jaki sposób przedostać się skutecznie w pole karne Kolejorza oraz skutecznie zagrozić rywalowi.

Lech natomiast rozgrywał ten mecz bardzo konsekwentnie. Nie grał chaotycznie, ani nerwowo. Podopieczni Johna van den Broma nie próbowali na siłę narzucić rywalom swojego stylu gry, choć na własnym stadionie praktycznie w każdym meczu zeszłego sezonu tak właśnie było. Dodatkowo potrafił wykorzystać okazję do zdobycia bramki, których w tym meczu nie było wiele. Gol Mikaela Ishaka w 41. minucie dodał wiary, że można przejść rywala, który regularnie grywa w fazie europejskich pucharów.

- W tym meczu zagraliśmy trochę inaczej, niż można było się spodziewać. Byliśmy cofnięci i graliśmy bardziej defensywnie.To jest walka o grę w Lidze Mistrzów. Takimi meczami rządzą inne prawa. Karabach miał w pierwszej połowie więcej piłki przy nodze. Szukaliśmy swoich szans, co nam się udało. Zdobyliśmy ładną bramkę, co mi się bardzo podobało

- powiedział John van den Brom tuż po spotkaniu.

I to właśnie ta bramka strzelona tuż przed przerwą wpłynęła na losy tego spotkania. W drugiej połowie wyszedł inny Lech, niż na pierwsze 45 minut. Lechici już nie wyglądali na przestraszonych, co było widać podczas konstruowania akcji, a także w posiadaniu piłki. W tej statystyce podczas drugiej odsłony było praktycznie po 50 procent.

Wynik tego spotkania delikatnie uchyla drzwi lechitom, aby jesienią zagrać w jakiejkolwiek fazie grupowej europejskich pucharów. Awans do II rundy Champions League, i tam w przypadku ewentualnego potknięcia, zapewnia już IV rundę Ligi Konferencji. Choć trener Karabachu, Qurban Qurbanow uważa, że losy tego dwumeczu nie są cały czas rozstrzygnięte.

- W pierwszej części meczu, kiedy straciliśmy bramkę, nasza drużyna nie grała gorzej od Lecha. Uważam, że w rewanżu szanse są 50 na 50

- stwierdził szkoleniowiec Azerów na pomeczowej konferencji.

Poznaniacy zrobili bardzo ważny krok w stronę awansu do kolejnej rundy eliminacji Ligi Mistrzów. To jednak nie oznacza, że jest on praktycznie zaklepany. Azerowie na własnym boisku są niezwykle groźni. W lidze, na 42 punkty zdobyli ich aż 38 (zanotowali tylko 2 remisy), a ich stosunek bramek wyniósł 47:5. Dla Karabachu była to także pierwsza porażka od 16 spotkań, kiedy to w lutym dwukrotnie ulegli w 1/16 finału z Marsylią, przegrywając 1:3 oraz 0:3.

Kolejorz w najbliższy wtorek będzie musiał zagrać z podobnym nastawieniem oraz koncentracją, co w ostatnim pojedynku, by w kolejnej rundzie Ligi Mistrzów zmierzyć się z FC Zurich. Azerowie potwierdzili bowiem, że w piłkę grać potrafią.

- W rewanżu zagramy tak samo, jak w tym pierwszym meczu

– dodał trener Qurbanov.

Drugi mecz odbędzie się we wtorek, 12 lipca na stadionie w Baku.

5 lipca Lech Poznań pokonał u siebie Karabach Agdam. Kolejorz wygrał 1:0. Na stadionie wtorkowy pojedynek obserwowały tłumy kibiców. Znajdź się na zdjęciach!Zobacz więcej zdjęć --->

Tłumy kibiców na meczu Lech Poznań – Karabach! Znajdź się na...

Lech Poznań w pierwszym meczu eliminacji Ligi Mistrzów pokonał Karabach Agdam 1:0 (1:0). Bramkę na wagę zwycięstwa strzelił Mikael Ishak w 41 minucie. To był twardy pojedynek z małą ilością sytuacji bramkowych. Kapitan Kolejorza zrobił "swoje" na pochwały zasługuje też cała linia obrony. Zobacz jak oceniliśmy piłkarzy Lecha Poznań -->

Lech Poznań - Karabach Agdam 1:0. Wygrana po golu Ishaka. Ta...

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!
Materiały promocyjne partnera

Materiał oryginalny: Pierwszy krok w stronę Ligi Mistrzów wykonany. Lech Poznań zagrał bardzo mądrze i konsekwentnie z mistrzem Azerbejdżanu - Głos Wielkopolski

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Więcej informacji na stronie głównej Gol 24
Dodaj ogłoszenie