GKS Bogdanka pokonała Termalikę. Goście dominowali, ale razili nieskutecznością

Maciej Popko
Piłkarze GKS Bogdanka odnieśli drugie zwycięstwo z rzędu
Piłkarze GKS Bogdanka odnieśli drugie zwycięstwo z rzędu Filip Trubalski
Piłkarze GKS Bogdanki odnieśli drugie zwycięstwo z rzędu, pokonując Termalikę Bruk Bet-Nieciecza 1:0. Dla gości, którzy mogli dzisiaj zając pozycję wicelidera, była do z kolei druga przegrana z rzędu. Zwycięską bramkę zdobył Michał Zuber.

W poprzedniej rundzie w spotkaniu pomiędzy Bogdanką a Termaliką, rozegranym również w Łęcznej, padł bezbramkowy remis. Przed sobotnim meczem drużyna Kazimierza Moskala zajmowała 3. miejsce w tabeli i mogła pokusić się o awans na fotel wicelidera rozgrywek. Mogła, ale wyraźnie nie wyciągnęła wniosków z wiosennego meczu i zapomniała, że widzowie z Łęcznej nie przywykli do sytuacji, kiedy drużyny przyjezdne wywożą jakiekolwiek punkty z Lubelszczyzny. Tak było i tym razem.

W składzie gości zagrał były defensor Bogdanki, Łukasz Pielorz. – Szczególnego sentymentu przed tymi zawodami nie mam. Chociaż pewne pozytywne emocje będą mi towarzyszyć. Spędziłem tam cały sezon i wydaje mi się, że pokazałem się z dobrej strony – przyznał obrońca.

Do ekipy zielono-czarnych powrócił natomiast po długiej przerwie spowodowanej kontuzją Michał Renusz, który dostał szansę pokazania się na boisku w 72. minucie.

Zawodnicy obu zespołów nie zamierzali odstawić dziś nogi w żadnym ze starć. Od pierwszych minut na boisku dało się zaobserwować otwartą grę gospodarzy, jak i zarówno gości. W 25. minucie wynik uległ zmianie. Do prostopadłego podania z głębi pola do Michała Zubera wyszedł Sebastian Nowak, który nie najlepiej porozumiał się z obrońcą, w efekcie czego wybita futbolówka trafiła prosto w młodego skrzydłowego Bogdanki, przed którym została już tylko pusta bramka. W ten sposób Zuber wyprowadził gospodarzy na prowadzenie, zdobywając swoją pierwszą bramkę w bieżących rozgrywkach.

Po tym zdarzeniu niewiele działo się na boisku w Łęcznej do przerwy. Nieśmiałe akcje zawodników Termalici tłumione były przez defensorów GKS-u.

W przerwie meczu bardzo słabo spisującego się Kamila Oziemczuka zastąpił Japończyk Toshikazu Irie. Drugą odsłonę mocnym akcentem rozpoczęli goście. W 50. minucie Michał Benkowski ofiarnie wybił piłkę z narożnika pola karnego Bogdanki wprost pod nogi napastnika przyjezdnych, lecz mocny strzał po ziemi mija prawy słupek bramki strzeżonej przez Sergiusza Prusaka, który mógł tylko odprowadzić futbolówkę wzrokiem.

6 minut później miało miejsce kolejne oblężenie pola karnego gospodarzy. Rzut wolny z wysokości szesnastki, a następnie trzy kornery możemy zanotować na konto piłkarzy Termalici. No właśnie, co najwyżej zanotować, gdyż żaden z nich nie stanowił zagrożenia dla defensywy Bogdanki. Po tych wydarzeniach gra ustabilizowała się i piłka była po równo w posiadaniu obu zespołów. Do 63. minuty.
Wtedy to właśnie kombinacyjną akcję przeprowadzili goście. Kilka szybkich podań w obrębie pola karnego Sergiusza Prusaka otworzyło szansę Emilowi Drozdowiczowi. Ten jednak, mając przed sobą tylko golkipera z Łęcznej, został w porę uprzedzony wślizgiem przez Mateusza Pielacha. Mimo protestów, arbiter Jacek Zygmunt pozostał niewzruszony i świetna akcja gości nie owocuje golem.

Na 10 minut przed końcem gra znów wyglądała dość wyrównanie. Jedyne, co warto odnotować to zmiany następujące w obu ekipach. W drużynie gości plac opuścili Emil Drozdowicz i Piotr Ceglarz, natomiast ich miejsce zajęli kolejno Dariusz Jarecki i Andrzej Rybski. Zmiany za późno ? Nie wydaje mi się. Myślę, że zrobiliśmy wszystko, aby w tym meczu wygrać, a jednak się nie udało – komentuje Kazimierz Moskal. Trener Rzepka zdecydował się na zmianę Roberta Mandrysza oraz Sebastiana Szałachowskiego. Zastąpili ich odpowiednio Tomasz Tymosiak, a także Michał Renusz. Ten drugi na murawie zameldował się w obecnym sezonie po raz pierwszy, co spowodowane było złamaniem nogi podczas letniej przerwy.

W ten oto sposób na zegarze wybiła minuta 81, a wraz z nią, natarcie zawodników Termalici. Najpierw, ustawiony 5 metrów od Sergiusza Prusaka Vojtech Horvath w doskonałej sytuacji… nie trafił wolejem w piłkę. Następnie po dobrym rozegraniu piłki przed polem karnym strzał po ziemi na długi słupek oddał Andrzej Rybski, lecz golkipera gospodarzy wyręczył obrońca. Potem po miękkim dośrodkowaniu piłkę głową do Jareckiego przedłuża Kaczmarczyk, lecz we wszystkim po raz kolejny zorientował się „Serek”, który przy okazji ucierpiał. W końcu, na 2 minuty przed końcem, znów miękko zawieszoną piłkę w szesnastce z przewrotki uderzył Horvath, lecz sędzia boczny uniósł wcześniej chorągiewkę. Uderzenie było jednak minimalnie niecelne i chwilę po wznowieniu gry przez Prusaka sędzia Zygmunt zakończył ciekawe widowisko w Łęcznej.

- Jestem bardzo zadowolony z tych trzech punktów. Często goniliśmy za piłką. Drżałem do końca o wynik, bo wiedziałem, że nie damy rady mieć większego posiadania piłki od gości. Na pewno Termalica była najlepszym zespołem z jakim w tym sezonie zagraliśmy. Jestem dlatego dumny ze swoich chłopaków, że potrafili wygrać tak trudne spotkanie – powiedział trener Rzepka.

Taki rezultat na pewno napawa optymizmem sympatyków GKS-u Bogdanki, bowiem doskonale pamiętają oni grę gospodarzy na własnym obiekcie w poprzednim sezonie. Podopieczni Piotra Rzepki po ligowym „falstarcie”powoli przesuwają się w górę tabeli i do drugiego Zawiszy tracą sześć oczek.

Termalica natomiast nie zdołała wskoczyć na pozycję wicelidera rozgrywek i na kolejną okazję będą musieli poczekać przynajmniej cztery dni, kiedy to w środę 24 października o godzinie 14:00 podejmą na własnym obiekcie Cracovię – kolejny zespół z czołówki, liczący się w walce o ekstraklasę. Zawodnicy z Łęcznej udadzą się natomiast na arcytrudne spotkanie do Świnoujścia, by tam, 27 października powalczyć z rewelacyjnym liderem I ligi – Flotą. Początek spotkania zaplanowano na godzinę 15:00, relacja LIVE, jak zawsze, w Ekstraklasa.net.

Flesz: Wegańskie ubrania. Made in Poland

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3