Robert Lewandowski już trenuje. Czy kapitan reprezentacji Polski zagra z Austrią? Zobacz!

Piotr Janas
Wideo
emisja bez ograniczeń wiekowych
Rosną szansę Roberta Lewandowskiego na występ w meczu z Austrią. Kapitan Biało-Czerwonych w poniedziałek wznowił treningi z piłką.

Robert Lewandowski wznowił treningi

Powrót Roberta Lewandowskiego to zdecydowanie informacja dnia. Dopytując o jego dyspozycję, od rana członkowie szeroko rozumianego sztabu reprezentacji puszczało nam oczko, twierdząc, że dziś "coś się wydarzy". Tym czymś był powrót "Lewego" na zielone boisko i pierwsze zajęcia z piłkami.

Wprawdzie napastnik FC Barcelony nie wyszedł na zajęcia od początku z drużyną, ale wówczas na murawie bocznego boiska (dziś płyta główna akademii Hannoveru 96 odpoczywała) pojawiło się tylko dziewięciu piłkarzy. Byli to zawodnicy, którzy nie zagrali z Holandią wcale, lub weszli w drugiej połowie i to nawet nie wszyscy, bo dopiero po kilkudziesięciu minutach do kolegów dołączyli Jakub Moder i Jakub Piotrowski.

Z czasem piłkarzy na boisku treningowym przybywało. Pojawili się m.in. Sebastian Szymański, Karol Świderski, Jan Bednarek czy bohater pierwszej połowy starcia z Holandią - Adam Buksa. Kiedy wydawało się, że nic ciekawszego się już nie wydarzy, na boisku treningowym pojawił się on: Robert Lewandowski.

– Dzień dobry – powiedział w stronę dziennikarzy z uśmiechem na ustach. Następnie wraz z Piotrowskim i trenerem przygotowania fizycznego Mateuszem Oszustem rozpoczął trening indywidualny. Najpierw biegał wzdłuż boiska, potem robił kółka wokół boisk treningowych, by finalnie rozpocząć zajęcia z piłkami.

Przyjmował ją na małej przestrzeni, podawał, trochę pożonglował. Nie narażał jeszcze kontuzjowanego mięśnia uda na mocne strzały na bramkę, ale na jego twarzy ani przez chwilę nie pojawił się grymas bólu. To zdecydowanie dobry prognostyk przed nadchodzącym spotkaniem z Austrią.

Raport zdrowotny

Choć Biało-Czerwoni ostatecznie przegrali z Holandią 1:2, to docierają do nich pozytywne głosy od ekspertów i kibiców, chwalących naszą kadrę za ładną dla oka, ofensywną grę. Sami także są zadowoleni ze swojej postawy, choć jednocześnie żałują, że nie dało im to nawet punktu w niedzielę

– Niełatwo jest być zadowolonym po spotkaniu, które ostatecznie przegrywamy, ale na pewno wolimy grać w taki sposób, aniżeli tak, jak prezentowaliśmy np. w spotkaniu z Meksykiem na mistrzostwach świata w Katarze – ocenił Jakub Kiwior.

Trudno polemizować z obrońcą londyńskiego Arsenalu. Wtórował mu Taras Romanczuk, który cieszył się także, że wrócił do kadry i zagrał na tak wielkim turnieju. Był to jego debiut na imprezie rangi mistrzowskiej.

– Jestem w tym miejscu dzięki temu, że Jagiellonia Białystok grała najlepszą piłkę w Polsce i sięgnęła po mistrzostwo. Grałem dobrze na swojej pozycji, dlatego dostałem szansę od trenera Probierza. Miałem momenty zwątpienia, bo jak kilka lat z rzędu grasz o utrzymanie, to myślisz o tym co zrobić, by twój klub nie spadł z ekstraklasy, a nie o reprezentacji. To naturalne, ale dzisiaj cieszę się, że jestem w tym miejscu. Ciężko zapracowałem, żeby pojechać na Euro – powiedział Romanczuk.

Trzech piłkarzy po spotkaniu z Holandią uskarżało się na problemy zdrowotne. U Bartosza Salamona istniało podejrzenie złamania palca, ale na szczęście czarny scenariusz się nie ziścił i stoper Lecha Poznań ma być gotowy na piątkowy mecz z Austrią w Berlinie. Podobnie jest z Michałem Skróasiem. Nagranie jak utyka na rozgrzewce, lotem błyskawicy obiegło internet. To był jednak fałszywy alarm. Coś go zakuło w kolanie, ale nie ma mowy o żadnym urazie i skrzydłowy Club Brugge trenuje na pełnych obrotach.

Trzecim zawodnikiem, który niedzielne spotkanie zakończył z lekkim urazem, jest Piotr Zieliński. W jego przypadku także nie ma mowy o żadnej kontuzji i nic nie stoi na przeszkodzie, by zagrać z Austriakami. Paradoksalnie najdalej od powrotu do gry jest obecnie Paweł Dawidowicz. Obrońca Hellasu Werona miał wrócić szybciej niż Lewandowski, ale w przeciwieństwie do naszego kapitana nadal nie trenuje z piłką. W poniedziałek tylko biegał wokół boiska z jednym z trenerów, z dala od reszty drużyny.

Mecz Polska - Austria już w najbliższy piątek o godz. 18 na Stadionie Olimpijskim w Berlinie.

Piotr Janas z Niemiec

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na gol24.pl Gol 24