"Stalówka" wraca na zaplecze ekstraklasy po 14 latach. Była feta, teraz czas wzmocnić zespół

Kamil Górniak
Dzień po meczu w Kaliszu w Stalowej Woli odbyła się fet na cześć drużyny "hutników"
Dzień po meczu w Kaliszu w Stalowej Woli odbyła się fet na cześć drużyny "hutników" Zdzisław Surowaniec
Stal Stalowa Wola po 14 latach gry w niższych klasach rozgrywkowych wraca na zaplecze ekstraklasy. Zielono-czarni wywalczyli drugi awans z rzędu. W sobotę Stalówka wygrała finałowe stracie w barażach o awans na zaplecze ekstraklasy z KKS Kalisz i mogła cieszyć się z awansu.

Przed sezonem nie było chyba nikogo, kto wierzyłby, że zielono-czarnych stać na taki sukces. Wszyscy zgodnie twierdzili, że Stal będzie jednym z kandydatów, ale do spadku. Drużyna w przerwie letniej przeszła gruntowne przemeblowanie, ale w zimie doszło właściwie do delikatnej kosmetyki w składzie. Zgranie, dobrze przepracowany okres przygotowawczy oraz ogromna ambicja i wola walki zawodników przerodziły się w ogromny sukces.

Gdyby ktoś rok temu powiedział mi, że zrobimy drugi awans z rzędu, to pewnie bym mu nie uwierzył. Wykonaliśmy dobrą pracę, było trochę zmian i przede wszystkim dobrze przepracowaliśmy okres przygotowawczy. To spowodowało, że gramy całkiem przyzwoicie w piłkę

powiedział trener Stalówki Ireneusz Pietrzykowski.

W niedzielę Prezydent Miasta Stalowa Wola Lucjusz Nadbereżny zorganizował fetę z okazji awansu, na której oprócz piłkarzy, sztabu szkoleniowego i zaproszonych gości pojawiło się kilka tysięcy zielono-czarnych sympatyków. Jeszcze w nocy z soboty na niedzielę, kiedy zespół wracał z Kalisza pod stadionem czekała na piłkarzy grupa kibiców, która razem z nimi chciała się cieszyć z wywalczonego awansu, a nie mogła pojawić się na spotkaniu ze względu na ograniczenia liczbowe sektora dla kibiców gości.

Zawodnicy Stali udają się teraz na krótki, kilkunastodniowy urlop, by jeszcze w czerwcu wrócić do zajęć. Niewątpliwie, tak jak to miało miejsce po awansie do II ligi, w Stalówce dojdzie do zmian kadrowych. Kilku graczy było wypożyczonych do ekipy z Podkarpacia, kilku zapewne ze względu na brak gry będzie chciało odejść i poszukać sobie nowych klubów. Zielono-czarnych czeka na zapleczu ekstraklasy zdecydowanie trudniejsze zadanie, lecz notes trenera Pietrzykowskiego jest już zapełniony potencjalnymi nowymi nabytkami.

Część zawodników ma aktualnie obowiązujące kontrakty, niektórym zaproponowaliśmy przedłużenie wygasających umów. Są też tacy, którzy odejdą, ale na ich miejsce przyjdą następni. Musimy szukać piłkarzy, którzy podniosą poziom tej drużyny. To naturalna kolej rzeczy i nie ma się co temu dziwić. Zwykle zespoły, które nie dokonywały zmian po awansie raczej nie kończyły dobrze

mówi coach "hutników".

- To jest mój kolejny już awans w pracy trenerskiej i po takich sukcesach następuje wymiana zawodników. Potrzebne jest podniesienie jakości całego zespołu przez transfery. Inaczej się po prostu nie da - zakończył opiekun Stali Stalowa Wola, który kilkanaście dniu temu przedłużył kontrakt ze Stalówką na kolejny, już pierwszoligowy sezon.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Ślubowanie olimpijczyków - wywiad Przemysław Zamojski

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera

Materiał oryginalny: "Stalówka" wraca na zaplecze ekstraklasy po 14 latach. Była feta, teraz czas wzmocnić zespół - Nowiny

Wróć na gol24.pl Gol 24