MKTG Sportowy i Gol - pasek na kartach artykułów

Pierwsza wiosenna porażka Jaroty

Kamil Bachorz / Nasze Miasto
Grzegorz Mehring / Dziennik Bałtycki
Pierwszą porażkę w rundzie wiosennej ponieśli piłkarze drugoligowej Jaroty Jarocin. W sobotę podopieczni Czesława Owczarka przegrali na wyjeździe z Olimpią Grudziądz 1:3. Honorową bramkę dla przyjezdnych zdobył w 44. minucie Damian Pawlak.

Już w trzeciej minucie na bramkę gospodarzy uderzał Igor Skowron, ale piłkę bez problemu złapał Mateusz Wróbel. Chwilę później Adrian Frańczak wypuścił prawym skrzydłem Przemysława Suleja. Jednak napastnik gospodarzy uderzył tylko w boczną siatkę. Doskonałą sytuację na zdobycie bramki miał w 11. minucie Krzysztof Bartoszak, jednak bramkarz gospodarzy wyciągnął się jak struna i sparował futbolówkę na rzut rożny.

Pierwsza bramka w tym meczu padła w 21. minucie. Wtedy Michał Wróbel wybił piłkę z pola karnego, która przeleciała nad Piotrkiem Garbarkiem. Dopadł do niej Przemysław Sulej, który przelobował Dariusza Brzostowskiego. Chwilę później ponowie do siatki rywali mógł trafić Krzysztof Bartoszak, jednak piłkę po jego strzale na rzut rożny sparował dobrze spisujący się golkiper Olimpii. W 33. minucie gospodarze zdobyli drugą bramkę. Wtedy Przemysław Królak zagrał do Piotra Ruszkula, który minął bramkarza Jaroty i wpakował piłkę do pustej bramki. Warto podkreślić, że już w 38. minucie boisko musiał opuścić Mateusz Śliwa. W jego miejsce na placu gry pojawił się powracający do zdrowia Szymon Matuszewski. - W sytuacji ofensywnej został sfaulowany i skręcił staw skokowy. Musiał opuścić boisko, bo spuchła mu kostka. Musieliśmy dokonać wtedy pierwszej zmiany – mówi Czesław Owczarek, trener Jaroty. Piłkarze Jaroty honorową bramkę strzelili w 44. minucie meczu. Wtedy Krzysztof Bartoszak dośrodkował piłkę w pole karne. Michał Wróbel „wypluł” piłkę wprost pod nogi Damiana Pawlaka, który skierował piłkę do siatki.

W drugiej połowie więcej okazji mieli gospodarze. Już na początku doskonałych sytuacji nie wykorzystali m.in.: Adrian Frańczak i Grzegorz Domżalski. Jednak w 80. minucie zdobyli kolejną bramkę. Wtedy Przemysław Sulej zagrał do Piotra Ruszkula, który płaskim strzałem pokonał Dariusza Brzostowskiego. - W drugiej połowie chcieliśmy wyrównać niekorzystny dla nas niekorzystny rezultat. Mieliśmy sytuacje, ale nam się nie udało. Dodatkowo straciliśmy bramkę w 80. minucie meczu i przegraliśmy to spotkanie – podkreśla Czesław Owczarek. - Były trudne warunki do gry. Jednak było widać doświadczenie Olimpii Grudziądz - dodaje.

Ławka rezerwowych w zespole Jaroty nie należała do najsilniejszych – Wpuściliśmy Szymona Matuszewskiego. Dodatkowo mieliśmy tylko Piotra Karcza i Szymona Gałczyńskiego – podkreśla „Czester”

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!
Wróć na gol24.pl Gol 24