MKTG Sportowy i Gol - pasek na kartach artykułów

Legenda Korony Kielce Grzegorz Piechna o szansach Korony na utrzymanie, przyczynach słabszych występów i najlepszych zawodnikach

Dorota Kułaga
Dorota Kułaga
Grzegorz Piechna na meczu Korony Kielce z Ruchem Chorzów. Obok Damian Woźniak, radny z Morawicy.
Grzegorz Piechna na meczu Korony Kielce z Ruchem Chorzów. Obok Damian Woźniak, radny z Morawicy. Archiwum prywatne
Na wygranym 2:0 meczu Korony Kielce z Ruchem Chorzów był między innymi Grzegorz Piechna, legenda Korony, jedyny król strzelców ekstraklasy w barwach tej drużyny, piłkarz, o którym powstała piosenka "Grzegorz Piechna - ligi duma, hej!". Spotkanie na Suzuki Arenie obejrzał z ośmioletnim synem Antkiem.

Grzegorz Piechna o meczu Korony Kielce z Ruchem Chorzów

Byłeś na meczu "o życie" Korony. Była wygrana 2:0, która przedłuża nadzieje na utrzymanie w ekstraklasie. Jak oceniasz to spotkanie?
Korona zagrała dobry mecz. Agresywnie, z determinacją, a tego brakowało w kilku wcześniejszych spotkaniach. Do przerwy powinna prowadzić 3:0, bo Ruch nie radził sobie z wysokim pressingiem. Po przerwie udało się zdobyć drugą bramkę, która przesądziła o losach spotkania. Szkoda, że dopiero w ostatnim meczu u siebie Korona zagrała tak ambitnie, pokazała "koroniarski" charakter. Gdyby z taka determinacją walczyła w kilku innych meczach, to miałaby więcej punktów i byłoby już spokojne utrzymanie.

Jak myślisz, dlaczego zabrakło tej determinacji?
Moim zdaniem w szatni i na boisku, po tym jak wypadł Nono, zabrakło prawdziwego lidera. Zawodnika, który krzyknąłby na kolegów, pociągnął zespół na boisku. W meczu z Ruchem takim liderem był Bartek Kwiecień. Widać było, że "ciągnie" drużynę. I było też znowu widać kolektyw, a tego też zabrakło w kilku spotkaniach.

Dzięki wygranej z Ruchem Chorzów Korona przedłużyła szanse na utrzymanie. Ale zadanie do wykonania bardzo trudne, bo trzeba wygrać na wyjeździe z Lechem Poznań i czekać na to, że punkty straci któraś z trzech drużyn - Warta Poznań, Puszcza Niepołomice, Radomiak Radom.
Dopóki są szanse to trzeba wierzyć i ja z całego serca życzę Koronie utrzymania. Uważam jednak, że o zwycięstwo w Poznaniu będzie bardzo ciężko. Lech w europejskich pucharach już nie zagra, ale chce zająć jak najwyższe miejsce, bo to wiąże się z pieniędzmi. Wydaje mi się, że zawodnicy będą się też chcieli pokazać nowemu trenerowi, bo Mariusz Rumak odchodzi. Korona musi zagrać z ogromną determinacją i konsekwencją. Nie może sobie pozwolić na proste błędy w obronie, bo wydaje mi się, że ta formacja w rundzie wiosennej zawiodła. Zawodnicy popełniali tak proste błędy, traciliśmy tak kuriozalne bramki...Kilku piłkarzy wyraźnie obniżyło loty.

A których piłkarzy z obecnej Korony oceniasz najwyżej, jeśli chodzi o umiejętności?
Potencjał Korony jest dużo wyższy niż miejsce, które zajmuje. Uważam, że spokojnie na dziesiąte miejsce. Bardzo dobrym zawodnikiem jest Martin Remacle, duży potencjał ma Yoav Hofmeister. Cenię też Adriana Dalmau, uważam, że mógł dać dużo więcej Koronie. Tak jak już powiedziałem, szkoda, że wypadł Nono, bo on oddawał całe serce na boisku. Na pewno warto też zainwestować w Xaviera Dziekońskiego. To młody bramkarz, ale już ograny, broni na spokoju i świetnie gra nogami. To jego duży atut.

Myślisz, że Korona będzie mieć jeszcze takiego napastnika, jak Grzegorz Piechna, z takim instynktem strzeleckim?
Myślę, że ciężko będzie ściągnąć takie napastnika. Nie wiem, czy Korona będzie mieć kiedyś króla strzelców ekstraklasy. Oby... Ale teraz najważniejsze jest to, żeby się utrzymała, bo zasługują na to ci fantastyczni kibice.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

STUDIO EURO PO HOLANDII

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na gol24.pl Gol 24